Głosowanie zakończyło się o godz. 17. 810 delegatów na kongres zagłosowało za udzieleniem wotum, 50 było przeciw, a 77 wstrzymało się od głosu.
Jarosław Kaczyński powiedział, że jest bardzo zadowolony z wyniku głosowania i uważa go za sukces.
Przed zamkniętą dla mediów debatą partyjną połączoną z głosowaniem długie przemówienie wygłosił były premier Kaczyński. - Musimy zadać ważne dla nas, ale i dla Polski pytania: odnoszące się do decyzji o przerwaniu kadencji, o kampanię, wreszcie o to, jak działać dzisiaj. Ważne jest też pytanie o stabilność partii, o kontynuację jej przywództwa. Debata nad przywództwem nie powinna mieć jednak charakteru personalnego - zaczął wystąpienie prezes PiS.
- Byłoby wielką przewiną wobec Polski, gdybyśmy zrezygnowali z naszego programu budowy IV RP tylko dlatego, że jego wcielenie w życie okazało się trudne - stwierdził były premier, zapowiadając zorganizowanie w przyszłym roku kongresu programowego partii.
Kaczyński wrócił w przemówieniu do fiaska koalicji z Platformą Obywatelską dwa lata temu: - My za IV RP byliśmy szczerze i liczyliśmy na skorzystanie z możliwości, jaką była szeroka koalicja. Okazaliśmy się naiwni - przyznał.
O obecnych rządach Platformy Obywatelskiej prezes PiS powiedział: - Mamy do czynienia z bezwstydnym powrotem do tego, co działo się w latach 90., z pokazem niebywałego cynizmu.
Podsumowując dwa lata rządzenia Polską Kaczyński stwierdził: - Jesteśmy mądrzejsi o to wielkie doświadczenie, nauczyliśmy się bardzo dużo i przekonaliśmy się o jednym - że my potrafimy rządzić. I głęboko wierzę w to, że będziemy rządzić.
- Musimy bronić tych, którzy na nas głosowali, przede wszystkim - bronić ich prawa do godności. Ta wielka grupa została nie tak dawno określona jako bydło - powiedział prezes PiS. Dodał, że istnieje także konieczność obrony wolności mediów.
Kaczyński przedstawił zadania, stojące przed jego partią: - Musimy znaleźć język z najmłodszym pokoleniem i dotrzeć do elektoratu w wielkich miastach. Chcemy się zwrócić do inteligencji, bo to PiS reprezentuje te wartości, które się składały na inteligencki etos.
- Głównym przesłaniem naszego dzisiejszego spotkania musi być powiedzenie, że musimy pracować, nie możemy potraktować czasu opozycji jako czasu, w którym praca jest słabsza i mniej intensywna niż w czasie rządzenia. Jeżeli będziemy pracować, nasza perspektywa będzie określona jednym słowem: zwycięstwo - mówił prezes PiS.
- Zwracam się do państwa o podtrzymanie uchwały, na podstawie której stałem się prezesem partii - powiedział Kaczyński na zakończenie wystąpienia, dodając: - Zwróciłem się do prezydium, choć to niezgodne ze statutem, żeby te wybory miały charakter tajny, jak wszystkie wybory w naszej partii która wbrew głosom naszych krytyków jest i będzie partią demokratyczną.
Wystąpienie zostało nagrodzone gromkimi brawami, po czym delegaci odśpiewali byłemu premierowi "Sto lat". Dalsze obrady zostały zamknięte dla mediów.
Jedną z pierwszych decyzji podjętych na kongresie było odrzucenie wprowadzenia do obrad wniosku o głosowanie nad zaproszeniem trzech zawieszonych w prawach członków partii byłych wiceprezesów - Ludwika Dorna, Kazimierza Ujazdowskiego i Pawła Zalewskiego. Tylko cztery osoby zagłosowały przeciw zaproponowanemu porządkowi obrad, a siedem wstrzymało się od głosu.
Pomysłodawca wniosku, krakowski działacz PiS i były poseł Bogusław Bosak "jest zawiedziony" i nie rozumie, dlaczego prezes partii Jarosław Kaczyński nie poddał tego punktu pod głosowanie.
W jego ocenie, złożony przez niego wniosek o rozszerzenie obrad miał charakter formalny i był całkowicie zgodny z przyjętym na początku kongresu regulaminem Kongresu.