Reklama

Przed Moskwą spotkanie na szczycie

Planowana na 8 lutego wizyta Donalda Tuska w Moskwie będzie głównym tematem poniedziałkowego spotkania prezydenta z premierem.

Publikacja: 01.02.2008 03:17

– Uważam, że moja wizyta w Moskwie może mieć znaczenie szczególne w tym sensie, że pojawia się realna szansa na odmrożenie nie najlepszych relacji polsko-rosyjskich – ocenił premier.

Jak dodał, aby „uniknąć jakichkolwiek dwuznaczności czy nieporozumień”, bo chciałby, aby „polityka zagraniczna była bezwzględnie polityką wspólną rządu i prezydenta, szczególnie na odcinku wschodnim”, poprosił prezydenta Lecha Kaczyńskiego o spotkanie w sprawie moskiewskiej wizyty.Premier Tusk przyznał, że ma nadzieję, iż podczas poniedziałkowego spotkania z prezydentem będzie mógł długo i wyczerpująco wyjaśnić wszystkie aspekty wizyty w Moskwie.

Pytany, kiedy uda się do Kijowa, odparł, że termin wizyty został już ustalony podczas telefonicznej rozmowy z premier Ukrainy Julią Tymoszenko. Nie podał jednak daty.

Tusk przypomniał, że we wtorek minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski spotkał się w Kijowie m.in. z prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką oraz ukraińskim ministrem spraw zagranicznych Wołodymyrem Ohryzką.

Premier podkreślił, że zarówno przywódcy ukraińscy, jak i polski rząd dobrze rozumieją, że relacje polsko-ukraińskie nie są i nie mogą być funkcją relacji polsko-rosyjskich.

Reklama
Reklama

Podkreślił bowiem, że intencją jego rządu jest „nie tylko utrzymanie, ale jeszcze wyraźniejsze wzmocnienie tej przyjaźni i partnerstwa polsko- ukraińskiego”.

– I wszystkie sugestie, które mówią o tym, że moja wizyta w Moskwie jest korektą polityki polsko-ukraińskiej, są niezgodne z faktami – zaznaczył szef polskiego rządu.

Premier poinformował, że o polityce wschodniej rozmawia właściwie codziennie z którymś z przywódców europejskich. Dodał, że była ona także tematem jego czwartkowego spotkania z szefem rządu Węgier Ferencem Gyurcsanym, który złożył nieoficjalną wizytę w Warszawie. Tusk powiedział, że poruszyli z premierem Węgier podczas roboczego lunchu m.in. kwestie dotyczące perspektyw Ukrainy oraz jego wizyty w Moskwie.Politolodzy są przekonani, że poniedziałkowe spotkanie na szczycie będzie tylko krótką przerwą w wojnie, jaką toczy pałac z Kancelarią.– W interesie Tuska będzie łagodzenie konfliktu. Jednak nie należy się po tym spotkaniu spodziewać jakiegoś przełomu – uważa Jacek Kowalczyk z Instytutu Spraw Publicznych.

Marek Migalski z Uniwersytetu Śląskiego sądzi, że poniedziałkowe spotkanie będzie tylko zawieszeniem broni. – Obie strony będą miały chwilę na pozbieranie rannych. Wojnę rozstrzygną dopiero wybory prezydenckie – mówi Migalski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym". Andrzej Zybała: Polska 2050? To chyba koniec
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama