Reklama
Rozwiń
Reklama

Szczecin odcięty od prądu

W nocy mokry śnieg zerwał linie i przewrócił słupy. Problemy zaczęły się o świcie, gdy tysiące mieszkańców wyruszyły do pracy

Aktualizacja: 09.04.2008 07:21 Publikacja: 09.04.2008 03:06

Szczecin odcięty od prądu

Foto: Agencja Gazeta, Cezary Aszkielowicz Cez Cezary Aszkielowicz

Czekamy na Państwa opinie i relacje ze Szczecina i okolic. Zdjęcia i listy można tez przesyłać e-mailem

– Najpierw siłowałem się z bramą garażową, która normalnie otwiera się na prąd. Potem z bramą wyjazdową. Okazało się, że bez prądu mogę otworzyć tylko połowę, więc auto nie przejedzie. Pomogli mi rodzice. Dzięki nim dotarłem do kliniki na Pomorzanach – o swoim poranku opowiada „Rz” stomatolog Rafał Rudziński.

Według sztabu kryzysowego awaria dotknęła od 300 do 400 tys. osób

Ale w pracy nie miał co robić. Szpital, podobnie jak inne placówki, miał agregat, którym zasilano niezbędny sprzęt. Odwołano jednak wszystkie planowane operacje. Pacjenci musieli się zadowolić suchym prowiantem. – Nie miałem zajęć ze studentami, nie przyjmowałem też pacjentów – opowiada Rudziński. Nie otworzył również prywatnego gabinetu. Kolejnym zmartwieniem okazał się egzamin córki Klaudii. Podobnie jak inni uczniowie szóstych klas szkół podstawowych wczoraj miała pisać test. – Na szczęście napisała, choć w szkole było ciemno – dodaje Rudziński.

Część pracowników, którym po przebudzeniu w zimnych mieszkaniach pozbawionych wody udało się dotrzeć do zakładu na czas, wracała do domów. – W budynku jest ciemno, zimno, nie działa sprzęt, więc nie ma potrzeby trzymać tu urzędników – mówił w południe „Rz” marszałek województwa Norbert Obrycki. Podobnie postąpiły inne urzędy i instytucje.

Reklama
Reklama

– Kuchnię mam na gaz, ale samą kuchenką niewiele zdziałam. Cała reszta: lodówka, ekspres do kawy, piece grzewcze, jest na prąd. Nawet w toalecie nie ma światła – mówi Konrad Zasim, współwłaściciel restauracji Chałupa. – Siedzę tu od rana i wyjaśniam gościom, że na razie jest nieczynne.

Kłopoty miały też lokalne media. – Udało nam się szybko uruchomić system zasilania awaryjnego i przywrócić łączność z nadajnikiem w Kołowie – mówi Krzysztof Soska, prezes Polskiego Radia Szczecin. – Rozgłośnia na bieżąco podawała informacje o tym, gdzie brakuje prądu, ale i mieszkańcy chętnie dzwonili, by podzielić się swoimi obserwacjami. Z radia skorzystał też prezydent miasta, by powiedzieć mieszkańcom, co się dzieje.

Do Szczecina nie dojeżdżały pociągi ze Świnoujścia, a połączenia z Gdańskiem odbywały się na jednym z dwóch torów. Normalnie kursowały tylko pociągi spalinowe.

Ekipy pracowników energetyki rozpoczęły pracę rano.

– Przełomowym momentem było ustalenie, że w przypadku dwóch sieci o napięciu 220 tys. V zasilających miasto w jednej doszło do uszkodzenia samych przewodów, a w drugiej także słupów – mówi „Rz” Jarosław Dobrzyński, doradca dyrektora szczecińskiego oddziału dystrybucji ENEA Operator.

Po południu ruszyły dwie elektrownie: Szczecin i Pomorzany. O godz. 19 przywrócono pracę kolei. Godzinę później 90 proc. mieszkańców Szczecina miało już w domach prąd, a wraz z nim ciepłą wodę i łączność telefoniczną. Według szacunków sztabu kryzysowego w wyniku awarii ucierpiało od 300 do 400 tys. osób.

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama