Reklama
Rozwiń
Reklama

Urzędowe bariery hamują pomoc dla zwalnianych

Na razie tylko 50 pracowników Cegielskiego objęto planem doradztwa. Urząd pracy uspokaja, że pomoże i pozostałym

Publikacja: 24.10.2009 04:17

– Na pomoc dla zwalnianych stoczniowców poszły miliony złotych, a my dla 500 zwolnionych dostajemy limit na szkolenia dla 50 osób – skarży się w e-mailu do „Rz” rozgoryczony pracownik Cegielskiego. Zabrakło dla niego miejsca w rozpoczętym 5 października programie outplacementu, czyli szkoleniowo-doradczego wsparcia dla odchodzących. – Zapisy były od 6 rano, a skończyło się komitetem kolejkowym i kłótniami – dodaje nasz czytelnik.

Daniel Binda z firmy L. Grant HR Consulting, która prowadzi ten program, wyjaśnia, że skończyły się pieniądze z konkursu o unijne dofinansowanie outplacementu w Wielkopolsce.

L. Grant była podwykonawcą w projekcie przewidzianym dla 100 osób. Połowę z nich przeszkoliła latem, w trakcie zwolnień w innych firmach. Gdy zgłosił się Cegielski, fundusze były już częściowo wyczerpane.

– I tak udało nam się zwiększyć limit z 40 do 50 osób, ale chętnych było 150. Ci ludzie naprawdę chcą i potrzebują pomocy i są rozgoryczeni, że nikt o nich nie pomyślał – mówi Daniel Binda.

– To wina nie nasza, ale biurokratycznych barier – twierdzi Jarosław Lazurko, prezes Cegielskiego. Wyjaśnia, że już w sierpniu próbował zorganizować program wsparcia dla zwalnianych. Gdy zwrócił się do wojewódzkiego urzędu pracy o unijne dofinansowanie, usłyszał, że konkursy na takie programy już rozstrzygnięto. Kolejne będą w 2010 roku.

Reklama
Reklama

– A co mają robić takie firmy jak nasza, które mają problemy pod koniec roku – irytuje się prezes Lazurko. Liczy, że uda się zdobyć pieniądze na szkolenia L. Grant dla kolejnych 50 osób. Cegielski porozumiał się też z Poznańskim Centrum Edukacji Ustawicznej Praktycznej, które może pomóc w przekwalifikowaniu 150 pracowników.

Spółka liczy też na urząd pracy. – Będzie pomoc dla pracowników Cegielskiego – zapewnia Bernadeta Ignasiak z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Poznaniu. Dodaje, że gdy tylko powiatowy urząd pracy dostanie listę zwolnionych, przygotuje dla nich specjalny program wsparcia. – Mamy doradców zawodowych, psychologów oraz pośredników pracy i dostaniemy na to pieniądze – mówi Ignasiak.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama