Tymczasem rosyjska odpowiedź na skargę do Trybunału w Strasburgu, gdzie tak określa się mord na polskich oficerach nosi datę 19 marca 2010 roku. Nie ma mowy o „dawnej” retoryce.

Środowisko rodzin katyńskich żyje w atmosferze oczekiwania na jakieś słowa lub gest ze strony premiera Rosji podczas środowej uroczystości na polskim cmentarzu w Katyniu – stwierdził prezes Skąpski. Mniej złudzeń ma co najmniej część polityków.

Ryszard Terlecki, poseł PiS, historyk, nie spodziewa się jakiegokolwiek przełomu w wyniku spotkania Putin-Tusk. – To będzie trochę teatru, głównie na potrzeby Europy – mówi. – Zresztą w stosunkach z Rosją są dwie drogi: cierpliwie czekać aż coś się w końcu zmieni albo stanowczo upominać się o swoje prawa i interesy. Ta pierwsza postawa odpowiada oczekiwaniom Europy, ale polska racja stanu i nasze doświadczenia historyczne potwierdzają, że słuszna jest ta druga.

Paweł Zalewski z PO mówił z kolei w TOK FM o treści rosyjskiego pisma przesłanego do Strasburga: - To skandaliczna odpowiedź. Dziś w Rosji następuje wyraźna zmiana. Pomiędzy dyskusją o filmie "Katyń" a tym stanowiskiem minęły dwa tygodnie.