Reklama

20 min. 1 sek.

Polska 2050 na noże. Dlaczego Szymon Hołownia oddał władzę i co to oznacza dla koalicji

Lider Polski 2050 publicznie przyznaje, że żałuje swojej decyzji sprzed kilku miesięcy, a jego partia przeżywa jeden z najpoważniejszych kryzysów w krótkiej historii. W najnowszym odcinku podcastu „Rzecz w tym” Marzena Tabor-Olszewska rozmawia z Michałem Kolanką o konflikcie wewnątrz ugrupowania Szymona Hołowni, jego konsekwencjach dla koalicji rządzącej oraz o tym, czy ten polityczny serial ma jeszcze szansę na stabilne zakończenie.

Publikacja: 28.01.2026 17:00

Rozmowa zaczyna się od mocnego cytatu marszałka Sejmu, który w TVN24 mówił: „Gdybym we wrześniu ubiegłego roku wiedział, że tak się to skończy, nie bacząc na sytuację, podjąłbym pewnie inną decyzję”. To zdanie staje się punktem wyjścia do analizy błędów przywódczych i sposobu, w jaki Hołownia rozumiał rolę lidera partyjnego.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wybory w Polsce 2050. Szymon Hołownia: ta kampania strasznie nas podzieliła

Polityka zawsze jest brutalna

Michał Kolanko zwraca uwagę, że konflikt w Polsce 2050 nie jest wyjątkiem, lecz regułą rządzącą polityką. – Polityka, niezależnie od tego, czy to jest partia, która istnieje sześć lat, sto lat czy tysiąc lat, zawsze jest taka sama – podkreśla. Jak dodaje, wewnętrzne wybory i walka o wpływy są nieodłączną częścią każdego ugrupowania.

W tym kontekście pojawia się porównanie do klasycznych liderów partyjnych. – Jak się ma władzę, to się jej nie oddaje za darmo – mówi Kolanko, przypominając strategie Donalda Tuska, Jarosława Kaczyńskiego czy Władysława Kosiniaka-Kamysza. Decyzja Hołowni o rezygnacji z walki o przywództwo jawi się tu jako coś „kuriozalnego” i trudnego do zrozumienia dla partnerów z koalicji.

Dziennikarz wskazuje też na zaniedbania w budowie struktur partyjnych. – Szymon Hołownia nigdy nie poświęcił zbyt wiele czasu i uwagi takiej robocie partyjnej – zauważa, opisując brak systematycznej pracy w terenie, która dla innych liderów jest fundamentem władzy.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wybory w Polsce 2050. Zapadła decyzja, co zrobi Szymon Hołownia?

Mała partia, wielkie konsekwencje

Skala problemu Polski 2050 spora, mimo że ugrupowanie pozostaje niewielkie. – Cała partia, która głosuje, to jest około 600 osób – mówi Kolanko, dodając, że w niektórych miastach inne partie mają więcej członków niż Polska 2050 w całym kraju. To sprawia, że sytuacja jest wyjątkowo nieprzewidywalna.

Ekspert zwraca uwagę na jeszcze jeden element: brak politycznego „zawodowstwa”. – Zawodowcy są przewidywalni, amatorzy są nieprzewidywalni i nie wiadomo, co zrobią – podkreśla, tłumacząc, dlaczego każda analiza przyszłości tego ugrupowania obarczona jest dużym ryzykiem błędu.

W rozmowie wraca także wątek zmarnowanej szansy na przełamanie duopolu PO-PiS. – Było dosłownie jedno okno startowe wtedy, kiedy nie było premiera Tuska w polskiej polityce – ocenia Kolanko, porównując politykę do startu rakiety, który może odbyć się tylko w ściśle określonym momencie.

Czytaj więcej

„Tak, opuszczę Polskę 2050”. Szymon Hołownia liczy szable i grozi opuszczeniem partii

Dziś skutki tamtych decyzji wracają ze zdwojoną siłą. – Zawodowcy nie podejmują takich decyzji jak Szymon Hołownia, że ma się władzę w partii, która nosi jego nazwisko i się ją oddaje – mówi gość podcastu, wskazując na bezprecedensowość tej sytuacji.

Reklama
Reklama

Na koniec rozmowy pojawia się pytanie o przyszłość koalicji i samego Hołowni. – Nie wiadomo w sumie, co się wydarzy – przyznaje Kolanko, podsumowując stan niepewności, w jakim znalazła się Polska 2050. Jedno jest pewne: ten polityczny serial jeszcze się nie skończył, a Rzecz w tym będzie do niego wracać w kolejnych odcinkach.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama