Jak podaje Wirtualna Polska, pierwsza rozprawa odbędzie się 28 kwietnia. 

Marek Trela, który został zwolniony ze stanowiska w związku z zarzutami o niegospodarność i "utratę zaufania", będzie się domagał przyznania, że jego dymisja była bezzasadna, przywrócenia do pracy i odszkodowania. 

- Zamierzam dochodzić swoich praw w imię sprawiedliwości - powiedział Trela Wirtualnej Polsce

W obronie Marka Treli wystąpiło środowisko hodowców koni, które napisało list otwarty. Zdziwienie taką decyzją wyrazili też uznani hodowcy ze stadnin na świecie, gdzie trafiały polskie araby.

Do sądu przeciwko ANR wystąpił również Jerzy Białobok, równocześnie z Trelą zwolniony prezes stadniny w Michałowie.

Z ostatnich doniesień wynika, że najbardziej prestiżowa impreza organizowana przez stadninę w Janowie Podlaskim, aukcja Pride of Poland, ma ogromne opóźnienia. Dotychczas nie otrzymano potwierdzeń udziału koni, a od stałych uczestników aukcji, m.in. ze Stanów Zjednoczonych i z Arabii Saudyjskiej, nadchodzą sygnały, że w ogóle nie zamierzają wziąć w niej udziału. 

Następca Marka Treli, ekonomista Marek Skomorowski, w połowie kwietnia podał się do dymisji, nie mogąc znieść, jak poinformował minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, "nagonki medialnej". Stadnina ogłosiła konkurs na prezesa