Przez Europę Zachodnią przechodzi dziś burza Eunice, powodując wichury, śnieżyce lub ulewne deszcze i sztorm.
Nad kanałem La Manche wiatr wiał z prędkością 150 km na godzinę. Na południu Anglii zanotowano rekordowe porywy - tam wiało z prędkością 195 km/h.
Na terenie całej Wielkiej Brytanii już wczoraj tamtejszy urząd meteorologiczny Met Office zdecydował się na wprowadzenie czerwonego, najwyższego stopnia alertu. Wszystkim, którzy mogą nie wychodzić z domów, nakazano pozostanie w nich, pozostałym - maksymalną ostrożność.
Odwołano wiele lotów, samoloty kończące rejsy mają potężne problemy z lądowaniem.
Wichura spowodowała mnóstwo zniszczeń, wiele budynków ma zerwane dachy.
Skutki żywiołu dotykają nie tylko ludzi.
W miejscowości Ampleforth w hrabstwie North Yorkshire zniszczeniu uległa hodowla psów rasowych. Wichura powaliła drzewo, a to z kolei zerwało linię energetyczną o napięciu 11 tys. woltów, która spadła na psie budy. Zginęło 11 labradorów i 2 cocker spaniele, w wieku od 7 miesięcy do 6 lat.
Orkan Eunice przesuwa się znad zachodu Europy na wschód. Dziś przechodzi nad Niemcami i krajami Beneluksu.
Do Polski dotrze w nocy z piątku na sobotę. Porywy mogą wiać z jeszcze większą prędkością, niż podczas huraganu Dudley, który opuścił właśnie Polskę. Spowodował poważne zniszczenia i śmierć trzech osób. Jedna osoba zginęła w Wielkopolsce, gdy na samochód spadło drzewo, dwie kolejne zmarły w Krakowie, gdzie wiatr przewrócił potężny dźwig budowlany.
W sobotę wiatr w Polsce może wiać z prędkością nawet 130 km/h. Instytut meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia.