Według Żukowskiego reprezentacja Polski osiągnęła duży sukces podczas Euro 2016, aczkolwiek lekki niedosyt pozostał. - Ci co patrzą sportowo mówią, że osiągnęliśmy więcej niż zakładaliśmy – powiedział Żukowski.
Dziennikarz mówił, że tłumy witające piłkarzy na lotnisku, przyszły, bo były autentycznie dumne z piłkarzy. - Pozytywnych emocji wśród ludzi, sztucznie wywołać się nie da – komentował szef działu sportowego.
Gość #RZECZYoPOLITYCE mówił, że teraz czekają zawodników urlopy, a na początku września zaczynają się już eliminacje do mundialu, który odbędzie się w Rosji. - Niewątpliwie osiągnęliśmy duży sukces, ale teraz pora na eliminacje do mistrzostw świata w Rosji, na które musimy się dostać – powiedział Żukowski.
Jego zdaniem nie można porównywać tego, że w grupie zremisowaliśmy z Niemcami, a ci teraz pokonali Włochów i zagrają w półfinale Euro 2016. – Futbol to nie ma matematyka. Ci Niemcy dzisiejsi, z meczu z Włochami, to inna drużyna niż grała z nami – zwracał uwagę Żukowski.
Mimo że spotkanie pomiędzy Niemcami a Włochami miało wyrównany wynik i zadecydowała tylko różnica jednego więcej wykorzystanego rzutu karnego na korzyść tych pierwszych, to właśnie Niemcy zasłużyli na ten awans z przebiegu meczu. - Jeśli chodzi o przebieg meczu, to Niemcy byli zdecydowanie lepsi i zasłużyli na zwycięstwo – oceniał Żukowski.
Przekonywał, że zmieniło się również podejście kibiców do tej reprezentacji po turnieju. Mimo, że Polska odpadła z Portugalią w ćwierćfinale, a Jakub Błaszczykowski nie wykorzystał rzutu karnego, to kibice wcale go nie krytykują. Przeciwnie, podnoszą go na duchu i uważają za jednego z bohaterów reprezentacji na turnieju. - To co spotyka Błaszczykowskiego jest bardzo pozytywne. Z narodu, który nie oszczędza i krytykuje nieudaczników zmieniliśmy się w kibiców, którzy doceniają – zauważył Żukowski.
#RZECZoPOLITYCE: Czy polscy piłkarze osiągnęli na Euro 2016 sukces?
Zdaniem redakcyjnego specjalisty od sportu, nie ma sensu teraz roztrząsać co można było lepiej zrobić, bo niczego to już nie wróci. - Być może ta drużyna grała zbyt zachowawczo, szczególnie z Portugalią. Może można było mocniej skoczyć do gardła Portugalczykom, gdy prowadziliśmy 1:0 – analizował Żukowski.
Uważa on, że teraz jest najważniejsze żeby sukces reprezentacji przełożyć na kluby z polskiej ligi. - Kluczową sprawą jest żeby ten sukces reprezentacji przenieść na kluby – mówił ekspert. - W Polsce nigdy nie będzie jak w Anglii, w której kluby zatrudniają gwiazdy piłki, obcokrajowców, za ogromne pieniądze. Naszym klubom muszą pomóc polscy piłkarze – porównywał.
Żukowski nie chciał typować zwycięzcy turnieju mówiąc, że wszystko w piłce może się zdarzyć, ale przypomniał powiedzenie sprzed lat byłego reprezentanta Anglii. - Jest sławne powiedzenie Gary’ego Linekera, że grają wszyscy, a na końcu wygrywają Niemcy – mówił Żukowski.
Jego zdaniem dobry mecz zagrali gospodarze z Islandią, którzy wygrali 5:2 i w półfinale zmierzą się z Niemcami, ale nie zaimponowali, aż tak jak podopieczni Joachima Loewa. - Francuzi z tą bezradną Islandią zagrali dobrze. Gole stracili już, gdy wysoko prowadzili i mecz był rozstrzygnięty – mówił Żukowski, który pokusił się o wytypowanie zespołu, który wygra turniej. - Gdybym miał postawić swoje prywatne pieniądze, a nigdy nie stawiam prywatnych pieniędzy, to postawiłbym, że Euro wygrają Niemcy.