Piotr Rybak spalił kukłę przedstawiająca Żyda podczas demonstracji przeciwko przyjęciu przez Polskę imigrantów, która została zorganizowana we Wrocławiu 18 listopada 2015 roku przez ONR.
Doniesienie do prokuratury złożył wówczas prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.
Za ten czyn Piotr Rybak został skazany na 10 miesięcy bezwzględnego więzienia. Sąd przyznał, że kara jest surowa, ale zdarzenie to wstrząsnęło opinia publiczną nie tylko w Polsce, ale i na świecie, a bez wątpienia było ono nawoływaniem do nienawiści rasowej.
Prokuratura podczas procesu Rybaka domagała się niższego wyroku - 10 miesięcy ograniczenia wolności w postaci prac społecznych i obowiązku informowania o zmianie miejsca stałego pobytu.
Surowszy wyrok bezwzględnego więzienia oskarżony uznał za "hucpę" i "działanie przeciwko narodowi polskiemu". Zapewniał, że jego działania nie były spowodowane nienawiścią do narodu żydowskiego.
22 grudnia Prokuratura Rejonowa Wrocław Stare Miasto skierowała do Sądu Rejonowego apelację od tego wyroku. Wykazuje w niej niewspółmierność orzeczonej kary i domaga się jej zmniejszenia do żądanej podczas procesu.
Działania prokuratury niepokoją władze Wrocławia. Ich zdaniem obniżenie kary dla Piotra Rybaka może być przyzwoleniem na stosowanie mowy nienawiści.
Więcej - TVN24.