Reklama
Rozwiń
Reklama

Zarzuty wobec prokuratora

Piotr Jasiński, który prowadził sprawę porwania Krzysztofa Olewnika, usłyszał zarzuty dyscyplinarne

Aktualizacja: 24.06.2008 08:11 Publikacja: 23.06.2008 22:27

Rodzice Krzysztofa Olewnika

Rodzice Krzysztofa Olewnika

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Postawił mu je rzecznik dyscyplinarny przy Prokuraturze Apelacyjnej w Białymstoku. Zarzuty dotyczą m.in. uchybień, jakich śledczy miał się dopuścić przy prowadzeniu głośnej sprawy porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika.

– Potwierdzam fakt postawienia prokuratorowi Jasińskiemu zarzutów dyscyplinarnych. Nic więcej nie mogę powiedzieć, ponieważ postępowanie jest niejawne – mówi “Rz” Janusz Kordulski, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku.

“Rz” nieoficjalnie ustaliła część zarzutów wobec olsztyńskiego śledczego. Niektóre z nich to pokłosie zastrzeżeń, jakie w skardze do ministra sprawiedliwości zgłosiła pod adresem Jasińskiego rodzina Olewników. Rzecznik dyscypliny prokuratorskiej z częścią z nich się zgodził.

Jedno z uchybień śledczego wiąże się m.in. z umorzeniem zarzutów wobec Eugeniusza D. W 2007 r. był on podejrzany o udział w grupie przestępczej, która porwała Olewnika. Prowadzący wtedy śledztwo Piotr Jasiński umorzył jednak ten zarzut, a gdy Olewnikowie złożyli zażalenie na tę decyzję, przekonał ich, by je wycofali.

– To wpływanie na decyzje, czego prokuratorowi robić nie wolno – mówi śledczy znający sprawę. Jasiński nie dołączył też do przesłanych do sądu akt zażalenia Olewników w sprawie D. – choć powinien to zrobić. – To wprowadzenie sądu w błąd i przekroczenie uprawnień – dodaje nasz rozmówca.

Reklama
Reklama

Kolejny zarzut dyscyplinarny związany jest z wyniesieniem z kancelarii dokumentu opatrzonego klauzulą “tajne”. – Takiego dokumentu prokurator nie może trzymać w biurku. Tymczasem Jasiński miał go u siebie ponad miesiąc – mówi nasz rozmówca. Czego dotyczył dokument – nie wiadomo.

Piotr Jasiński sprawę porwania Krzysztofa Olewnika badał od 2006 r. W ciągu pięciu miesięcy ustalił porywaczy i znalazł ciało ofiary. Zyskał sławę śledczego, który rozwiązał najbardziej zagadkowe porwanie. Ale w śledztwo dotyczące zaniedbań nie był już tak zaangażowany.

Postępowanie dyscyplinarne jest tajne. Nie mogę o tych sprawach rozmawiać. Mam zakaz

Kłopoty Jasińskiego zaczęły się – gdy po skardze rodziny Olewników – Cezary Kamiński, prokurator okręgowy w Olsztynie, zlecił postępowanie wyjaśniające. Po jego zakończeniu uznał, że uchybienia Jasińskiego są na tyle poważne, iż odsunął go od sprawy, a do rzecznika dyscyplinarnego skierował wniosek o wszczęcie postępowania.

– Prokurator Jasiński wrócił w poniedziałek z urlopu – mówi “Rz” Cezary Kamiński.

Piotr Jasiński złożył wyjaśnienia przed rzecznikiem dyscyplinarnym. Jak się tłumaczył – nie wiadomo. – Postępowanie jest tajne, nie mogę o nim rozmawiać – mówi “Rz” Jasiński.

Reklama
Reklama

O jego losie zdecyduje prokurator apelacyjny w Białymstoku, który może nawet go zawiesić w obowiązkach.

Z kolei rzecznik dyscyplinarny może skierować sprawę do sądu dyscyplinarnego albo ją umorzyć.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorów

g.zawadka@rp.pl

m.kowalewski@rp.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Kraj
Pomnik marszałka Focha stanie w Warszawie
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama