– Mieszkania użyczono mi na początku marca – przyznaje „Rz” Piotr Wawrzeński.

Jest sekretarzem rady nadzorczej TVP i dyrektorem Informacyjnej Agencji Radiowej. 6 marca rada nadzorcza TVP zdecydowała o zawieszeniu na kolejne trzy miesiące prezesa telewizji Andrzeja Urbańskiego i członków zarządu: Sławomira Siwka i Marcina Bochenka. Przedłużyła też o kolejny kwartał pełnienie obowiązków prezesa przez Piotra Farfała.

W siedmioosobowej wówczas radzie po trzy głosy przypadały zwolennikom i przeciwnikom Farfała. O decyzji rady przesądził głos Wawrzeńskiego.

W rozmowie z „Rz” Wawrzeński twierdzi, że nie ma żadnego związku między wynikiem głosowania a przydzieleniem mu mieszkania: – Praktyką w TVP jest, że osoby spoza Warszawy, które pracują na stanowiskach kierowniczych lub innych kluczowych, otrzymują od telewizji mieszkanie służbowe w byłym hotelu robotniczym.

Takiej ewentualności nie przewiduje regulamin rady nadzorczej TVP SA, który mówi jedynie o pokryciu kosztów delegacji i dietach.

Pytany o sprawę rzecznik TVP Daniel Jabłoński powołuje się na uchwałę zarządu TVP z 2004 r. – Jeden z zapisów stanowi, że w lokalu służbowym mogą być zakwaterowane m.in. osoby „uznane za ważne dla interesu spółki ze względu na posiadane kwalifikacje zawodowe i umiejętności” – twierdzi Jabłoński. Jakie umiejętności przesądziły o przyznaniu Wawrzeńskiemu mieszkania – nie precyzuje.

Piotr Wawrzeński został członkiem rady nadzorczej w 2007 r. dzięki poparciu Samoobrony.