Blisko dziesięciometrowy drewniany krzyż zniknął z przemyskiego Wzgórza Trzech Krzyży.

Dewastację zauważyli strażnicy miejscy. Komendant Straży Miejskiej w Przemyślu Jan Geneja powiedział portalowi Nowiny24.pl, że krzyż został odcięty od podstawy prawdopodobnie mechaniczną piłą. Strażnicy zakładają, że złodziei było kilku, ponieważ wielki krzyż wynieśli z miejsca, do którego prowadzą jedynie wąskie ścieżki.

W związku z tym, że doszło do znieważenia miejsca kultu religijnego, sprawą zajęła się policja.

Wiadomość o kradzieży błyskawicznie rozeszła się po mieście. Mieszkańcy są zbulwersowani. Wczoraj wieczorem wielu z nich wybrało się na wzgórze, by na własne oczy przekonać się, że ktoś skradł krzyż.

– Nie mogę uwierzyć w to, co się stało – mówił portalowi Nowiny24.pl Dariusz Hop, prezes przemyskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego.

Trzy drewniane krzyże stały na przemyskim wzgórzu jeszcze przed II wojną światową. Po wojnie komunistyczne władze je usunęły, ale w tajemnicy stawiano nowe.