AP pisze o wizycie, o odwołaniu której informował przed kilkunastoma godzinami MSZ.
"W związku z dokonaną w ostatniej chwili przez stronę izraelską zmianą składu delegacji, która mogła sugerować, że rozmowy miałyby koncentrować się na kwestiach restytucji mienia, strona polska podjęła decyzję o odwołaniu wizyty izraelskich urzędników" - informowało w komunikacie polski MSZ.
Chodzi o wizytę w Warszawie izraelskiej delegacji, na czele której miał stać Avi Cohen-Scali, dyrektor generalny Ministerstwa Równości Społecznej. Do wizyty miało dojść 13 maja.
"Sprawa restytucji mienia należącego w przeszłości do Żydów w Polsce wywołuje emocje w czasie kampanii przed wyborami do PE w tym miesiącu i wyborami parlamentarnymi jesienią" - pisze AP.
Associated Press przypomina, że większość spośród 3,3 mln Żydów mieszkających w Polsce przed wojną zostało w czasie Holocaustu zamordowanych przez Niemców. "Ich własność była często grabiona przez Niemców, a potem nacjonalizowana przez komunistyczny reżim. Niektóre organizacje żydowskie domagają się restytucji tego mienia" - pisze Agencja.
AP zauważa też, że w sobotę przeszedł przez Warszawę pod ambasadę USA marsz nacjonalistów, którzy protestowali przeciwko tzw. ustawie 447.
"Polska jest jedynym krajem UE, który nie przyjął przepisów regulujących kwestię rekompensat i restytucji mienia straconego w czasie wojny i komunizmu. Kolejne rządy twierdziły, że nie stać ich na to" - pisze AP.
Associated Press pisze też, że obecny rząd Polski domaga się reparacji od Niemiec podkreślając jednocześnie, że "nie wypłaci żadnych rekompensat w związku z roszczeniami Żydów".