Reklama

Podsumowanie dnia w kampanii. Wyborcy SLD nie chcą głosować na Ogórek

Na 18 dni przed dniem głosowania, sondaż IBRiS przynosi złe informacje dla kandydatki SLD.

Aktualizacja: 22.04.2015 00:05 Publikacja: 21.04.2015 21:55

Wolontariusz Janusza Palikota na tle jego nowego autobusu

Wolontariusz Janusza Palikota na tle jego nowego autobusu

Foto: Twitter

Ośrodek Analiz Politologicznych na UW zorganizował debatę przedstawicieli sztabów wyborczych. Przed jej rozpoczęciem, szef IBRiS Marcin Duma przedstawił badanie pokazujące preferencje elektoratów partyjnych w wyborach prezydenckich.

Najgorzej wypada w nich Magdalena Ogórek. Na kandydatkę SLD chce głosować tylko 33 proc. wyborców tej partii. Znakomita większość pozostałych (48 proc.) woli Bronisława Komorowskiego. On sam cieszy się 88 proc. poparciem osób, które deklarują oddanie głosu na PO.

Powody do zadowolenia ma też Andrzej Duda. Spośród wyborców PiS chce na niego głosować już 84 proc. osób. To znacząca poprawa - w ostatnim podobnym pomiarze ten wskaźnik wynosił 70 proc.

Służyć narodowi

Dobre informacje zastały kandydata PiS w podróży po Polsce, m.in. do Sulechowa i Świebodzinie. Podczas powiatowych wizyt podkreślał znaczenie konstytucji i zapisanej w niej roli prezydenta.

– W artykule 127 konstytucji napisane jest wyraźnie, że prezydent wybierany jest w wyborach powszechnych przez naród. Dlatego też podstawowym obowiązkiem prezydenta jest służenie narodowi i dlatego powinien być ponad wszystkimi podziałami politycznymi. Powinien być arbitrem, człowiekiem dialogu po to, by móc łączyć społeczeństwo i dbać o nie. Prezydent powinien być sługą polskiego narodu, to jego zadanie - podkreślał.

Reklama
Reklama

Przy tej okazji nie omieszkał też wypomnieć urzędującemu prezydentowi braku wrażliwości na głos społeczeństwa w przypadku reformy emerytalnej. Zarzucił mu, że zignorował miliony Polaków domagających się przeprowadzenia referendum w tej sprawie.

– W czasie kampanii wyborczej Bronisław Komorowski, a potem w wyborach parlamentarnych w 2011 r. jego kolega partyjny Donald Tusk mówili, że nie są zwolennikami tego rozwiązania. Donald Tusk mówił wprost, że podwyższenia wieku emerytalnego nie będzie. Po czym zaraz po wyborach podwyższenie wieku emerytalnego zrealizowali. Wtedy prezydent, mając na uwadze swój społeczny mandat, powinien był powiedzieć „nie" z uwagi na to, że inne były obietnice składane w kampanii wyborczej – dodawał kandydat PiS.

Obronność wchodzi do kampanii

Wywołany do tablicy prezydent skupiał się we wtorek na sprawach bezpieczeństwa. Po spotkaniu w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego zaproponował nowe podejście w rozliczaniu środków przeznaczanych na obronność w Unii Europejskiej.

- W porozumieniu z rządem zostały uruchomione prace nad koncepcją, która być może okaże się elementem zachęcającym inne kraje do zwiększonego wysiłku na rzecz modernizowania własnych sił zbrojnych. Chodzi o to, aby spróbować przekonać Radę Europejską do tego, aby pieniądze przeznaczane na obronność w krajach UE nie były wliczane w mechanizmy decydujące o tym, czy dany kraj jest objęty, czy nie jest objęty procedurą nadmiernego deficytu - tłumaczył Komorowski.

Prezydent odnosił się także do decyzji, jakie zapadły w sprawie przetargu na helikoptery dla polskiej armii. - Śmigłowiec produkowany przez francuskie konsorcjum Airbus Helicopters przeszedł do kolejnego etapu przetargu na wyposażenie polskiej armii. Francuzi pokonali Amerykanów i włosko-brytyjską grupę – poinformował prezydent.

Podkreślił też, że "wszystkie trzy firmy, które w Polsce ubiegały się o kontrakt śmigłowcowy posiadają zakłady przemysłowe, w których są zatrudnieni polscy specjaliści".

Reklama
Reklama

Główny rywal: PiS

Nowy etap kampanii - jak sam zaznaczał - rozpoczął też Janusz Palikot. W południe zwołał konferencję prasową przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości na Nowogrodzkiej. Wybór miejsca nie był przypadkowy. To właśnie z partii Jarosława Kaczyńskiego Palikto zrobił swojego głównego przeciwnika. Zaprezentował też nowe hasło: "Zrobię z nimi porządek", które odnosi się wprost do największej partii opozycyjnej.

- Na wiosnę robimy porządki, więc ja też zamierzam zrobić porządek. Z nimi – podkreślił i przyczepił na drzwiach wejściowych do siedziby PiS swój nowy plakat wyborczy. Palikot zapowiedział też, że - podobnie jak Duda i Komorowski - ruszy w objazd Polski specjalnym, oklejonym w jego barwy, autobusem.

Ekscentryk wykorzystywany przez Moskwę

Nie milkną też echa kontrowersyjnej wypowiedzi Janusza Korwin-Mikkego o ukraińskiej rewolucji. – Majdan to nasza robota. Siedziałem w europarlamencie razem z ministrem spraw zagranicznych Estonii Urmasem Paetem. To on w rozmowie z tamtejszym głównym dyplomatą Catherine Ashton przyznał, że to nasi ludzie strzelali na Majdanie, a nie ludzie prezydenta Rosji Władimira Putina czy byłego prezydenta Janukowycza – cytuje we wtorek kandydata partii KORWiN rosyjski portal Lenta.ru. Te słowa zostały natychmiast wykorzystane przez rosyjski MSZ. - Korwin-Mike ma rację - brzmi komunikat z resortu kierowanego przez Siergieja Ławrowa.

Korwin-Mikke odwiedził także Sejm, w którym zwracał uwagę na problem emigracji. - Jako prezydent to ja dopilnuję, panią Ewę Kopacz zagonię do roboty, żeby wykonywała przynajmniej to, co obiecał pan Donald Tusk, z czego nic nie zostało zrobione - podkreślał. Jak dodał, inaczej do Polaków, którzy już wyemigrowali na Wyspy Brytyjskie, dołączą kolejni.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Liczenie szabel w Sejmie. Początek przebudowy sceny politycznej
Kraj
Czy cmentarz w Otwocku kryje masowy grób żołnierzy AK? Sensacyjny post prezydenta miasta
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama