Reklama

Przegląd prasy: kampania wyborcza i imigranci

W dzisiejszych gazetach dużo jest o kampanii wyborczej, nowym Prezydencie RP, a dokładnie jego obietnicach. Wiele tekstów poświęcono też imigracji.

Aktualizacja: 10.08.2015 09:25 Publikacja: 10.08.2015 08:42

Artur Osiecki

Artur Osiecki

Foto: Fotorzepa

„Rzeczpospolita” swą czołówkę poświęca utajnieniu najważniejszych kontroli w państwowych urzędach („Kluczowe kontrole tajne”). To sprawa bez precedensu i to trwająca już od dziewięciu miesięcy, bo od tak dawna kancelaria premiera nie publikuje wyników kluczowych kontroli w urzędach. Zasłania się ochroną danych osobowych. Eksperci to obśmiewają, a na poważnie obawiają się, że to tylko pretekst, aby nie ujawniać niewygodnych informacji w gorącym okresie przedwyborczym. Przypadek?

W  „Rzeczpospolitej” jest też o tym jak to nagrani i mocno już skompromitowani politycy Platformy Obywatelskiej wciąż walczą o jak najlepsze miejsca na listach wyborczych („Skandaliści na drugim planie”). Jak można przeczytać nawet sama premier nie była w stanie usunąć z list wszystkich kontrowersyjnych osób. Cóż tam nagrania, cóż tam kompromitacja. Budujące jest to, że ci oddani służbie państwowej i społeczeństwu politycy nadal chcą służyć krajowi. Naprawdę konsekwencja godna nagrody, pochwały i co najmniej drugiego miejsca na liście wyborczej. Sprawą zajął się też „Fakt”, który wprost pisze, że „Skompromitowani politycy wejdą do Sejmu”.

Do tego w „Rzeczpospolitej” warto jeszcze rzucić okiem na tekst „Bezkarne premie w Elewarrze”, z którego wynika, że śledczy nie chcą ścigać winnych wyrządzenia szkody spółce Elewarr na 1,4 mln zł. Tylko po przeczytaniu tych trzech artykułów wyłania się naprawdę „budujący” obraz rządu i wszechobecnego ładu, który nas otacza. Raporty? Nie publikować. Szkoda? Nie ścigać. Skompromitowani? Na listy wyborcze.

Na szczęście i u naszych sąsiadów (tych ze Wschodu) też jest nie lepiej („Baćka jeszcze porządzi”). Na Białorusi też wybory, tyle że prezydenckie i po raz piąty wystartuje w nich (i od razu dodajmy, że wygra) Aleksander Łukaszenko. Można by rzec z niemiecka: „Porządek musi być” i jest, a jak kandydaci opozycji warcholą to trafiają do więzienia i porządek nadal jest. Może by i u nas zaprowadzić takie porządki? Wszak Aleksander Łukaszenko wygrywa wybory prezydenckie w pierwszej turze z ponad 80-procentowym poparciem. Wynik nie do pogardzenia.

„Gazeta Wyborcza” wyśmiewa ze swego frontu („Polska w ruinie”) bardzo niefortunne sformułowanie Beaty Szydło, kandydatki PiS na premiera. Artykuł podpiera sześcioma zdjęciami „zrujnowanych” miast. Jak piszą autorki tekstu szukanie owych ruin doprowadziło internautów do rodzinnej miejscowości posłanki Szydło czyli Brzeszcza. I choć była ona tam burmistrzem w latach 1998-2005 to miejscowość ma się słabiutko. To o te ruiny chodziło?

Reklama
Reklama

„Fakt” ze swej czołówki  pyta „Panie prezydencie, kiedy obiecane 500 zł na dziecko”. Rozliczanie nowego prezydenta ruszyło więc z kopyta, bo o to samo pyta też „Gazeta wyborcza” („Co z obietnicą 500 zł na dziecko”).

W Zachodniej Europie też jest nieciekawie. Narasta problem imigrantów, którzy różnymi drogami, a to przez Eurotunel, a to przez Alpy chcą się przedrzeć odpowiednio do Wielkiej Brytanii bądź do Niemiec i Austrii. Pisze o tym „Rzeczpospolita” w tekście „Brexit nie rozwiąże problemu” i „Gazeta wyborcza” w publikacji „Imigranckie pociągi przez Alpy”.

A co w tygodnikach? Redaktor naczelny „Newsweeka” o nowym prezydencie („Testy niezłomności”) i stojącymi przed nim wyzwaniami. A temat numeru o wymownym tytule - „Tuczenie Polaków” - jest o tym, że jako społeczeństwo mocno przybieramy na wadze. Przyczyny? Fatalne odżywianie i brak ruchu. Niby nic nowego, ale warto o tym pisać i mówić, bo jak alarmuje tygodnik, za Światową Organizacją Zdrowia, w grupie jedenastolatków polskie dzieci są już najtęższe w Europie. W „Newsweeku” jest też o awanturze jaka wybuchła po zabiciu słynnego lwa Cecila („Polowanie na myśliwych”). Może więcej osób potępi tych co zabijają zwierzęta, i to z ginących gatunków, dla własnej frajdy.

„Wprost” w tekście „Kto uziemił śmigłowce” pyta czy Ministerstwo Obrony narodowej coś ukrywa. Tygodnik ustalił, że resort mógł sfałszować wyniki przetargu na śmigłowca dla rodzimej armii. „Wprost” przedstawia też najbliższych współpracowników nowego prezydenta RP („Kancelaria czterdziestolatków”) pisząc o zmianie pokoleniowej, a co za tym idzie o zmianie sposobu myślenia. Tygodnik, podobnie jak i dzisiejsze dzienniki, porusza też problem imigracji („Oblężenie niemieckiej twierdzy”) i wskazuje, że Niemcy są drugim po Stanach Zjednoczonych wymarzonym celem imigrantów. Saldo imigracyjne Niemiec jest imponujące, a ponad 20 proc. mieszkańców ma imigracyjne korzenie. Jest też tekst o bogatych Chińczykach („Bogaty jak Chińczyk”). Tempo bogacenia się tych z najwyższej klasy społecznej jest niewyobrażalne i oddawali się oni przeróżnym fanaberiom. Do czasu wielkiej akcji antykorupcyjnej zainicjowanej przez prezydenta. Akcję ładnie nazwano. To „polowanie na muchy i tygrysy”.

Czytaj także: MON pozwie "Wprost" za artykuł o śmigłowcach

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Rzecz w tym”: Co naprawdę myślą Ukraińcy o Polakach, a co Polacy o Ukraińcach
Kraj
Polska 2050 na noże. Dlaczego Szymon Hołownia oddał władzę i co to oznacza dla koalicji
Kraj
Warszawa w błędnym kole odstrzałów. Apel o humanitarny przełom w sprawie dzików
Kraj
81. rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz. Karol Nawrocki: za każdą wojnę trzeba po prostu zapłacić i przeprosić
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama