Z Mariuszem Błaszczakiem rozmawialiśmy o sytuacji w policji, bezpieczeństwie przed Światowymi Dniami Młodzieży i sporze z KE o Trybunale Konstytucyjnym.

Z Urszulą Augustyn rozmawialiśmy o marszu KOD, sporze wokół TK i sytuacji w Platformie Obywatelskiej.

Z Andrzejem Dąbrowskim rozmawialiśmy o Wrocław Global Forum, bezpieczeństwie i zbliżającym się szczycie NATO.

Błaszczak: Marsze KOD zgromadziły 18 tys. osób

 - Schwytanie bombiarza z Wrocławia nie udałoby się, gdyby nie nowelizacja ustawy o policji – powiedział Mariusz Błaszczak.

Gość Michała Szułdrzyńskiego zapewnił, że Polska jest przygotowana do Światowych Dni Młodzieży i obywatele mogą być spokojni o swoje bezpieczeństwo. - Wyzwaniem jest lokalizacja. Gdyby msza odbywała się na Błoniach krakowskich byłoby nam łatwiej – mówił szef MSW. - Naszym zadaniem było przygotowanie tego miejsca pod kątem zabezpieczenia i to zrobiliśmy.

 

Minister Błaszczak przekonywał, że sukcesywnie wprowadza w policji zmiany, będą otwierane kolejne posterunki, który zamknęła poprzednia koalicja rządząca. Zadaniem szefa MSW jest przywrócenie policji pozytywnego odbioru instytucji przez obywateli – mówił o planach Błaszczak. - Pamiętamy taśmy prawdy. Padło hasło, że policja jest wciągana w jakieś prowokacje, chodzi o podpalenie budki wartowniczej. Ja gwarantuję, że gdy jestem ministrem spraw wewnętrznych to takich sytuacji nie będzie – zapewniał członek rządu.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

- Stawiam sobie za zadanie żeby obywatele czuli zaufanie do policji – zapewniał Błaszczak. – Politycznie, to ciągle słyszę ze strony totalnej opozycji, że coś jest nie tak, ale ja ciągle wprowadzam zmiany.

Minister zapewnił, że w policji nie dowodzą już ludzie, którzy zaczynali w MO. - Dziś w skali całego kraju nie ma w policji dowódców, którzy zaczynali karierę w milicji obywatelskiej.

- Schwytanie bombiarza z Wrocławia nie udałoby się, gdyby nie nowelizacja ustawy o policji – zapewniał szef MSW. Mówił, że zarówno złapanie Kajetana P. na Malcie, jak i bombiarza to sukcesy policji, za co funkcjonariusze otrzymali nagrody finansowe. 

- Ponad 100 etatów zostało przeniesionych z Komendy Głównej Policji na niższy poziom, bo tutaj są bardziej potrzebne – mówił o wprowadzanych przez siebie zmianach Błaszczak.

Minister poinformował, że sobotnie manifestacje KOD zgromadziły w całej Polsce 18 tys. obywateli. - Nie było żadnych incydentów.

Błaszczak zapewniał, że nic nie wie na temat, jakoby toczyły się jakieś prace nad zmianą ordynacji wyborczej. - Jeżeli ordynacja wyborcza będzie zmieniana to przez parlament. 

Członek rządu przekonywał także, że nowelizacja ustawy o policji była niezbędna ze względu na sytuację w Europie. - Skończył się czas, gdy z terrorystami można rozmawiać. Doświadczenia belgijskie czy francuskie pokazują, że to jest niemożliwe.

Augustyn: Wcześniejsze wybory? Jeśli Petru ma czarodziejską różdżkę

Posłanka PO powiedziała, że prawdziwe jest to, co mówi Grzegorz Schetyna, że do wyborów mamy 3,5 roku. - Wcześniejsze wybory? Jeśli Ryszard Petru ma czarodziejską różdżkę i może to sprawić, to świetnie - powiedziała Urszula Augustyn.

Posłanka PO dodała jednak, że trzeba patrzeć na sondaże, a PiS wciąż ma w nich duże poparcie. W ten sposób Urszula Augustyn odniosła się w programie #RZECZoPOLITYCE do pomysłu Ryszarda Petru o wcześniejszych wyborach parlamentarnych.

Mariusz Błaszczak powiedział w rozmowie z Michałem Szułdrzyńskim, że w sobotnich marszach KOD w całej Polsce wzięło udział w sumie 18 tys. osób. - Nie ma znaczenia liczenie tych ludzi. Inną liczbę podaje policja, inną samorządy, inną organizatorzy - powiedziała Urszula Augustyn. - Najistotniejsze jest, że tych ludzi coś na ulicę zaprasza - dodała.

 

Posłanka PO zapewniła, że partia współpracuje z KOD-em. Na pytanie o to, dlaczego Grzegorza Schetyny nie było na manifestacji w Warszawie, odpowiedziała: - Marsz 7 maja był współorganizowany przez PO, wszyscy byliśmy razem w Warszawie. Teraz organizował KOD – byliśmy w różnych miastach w Polsce.

W zeszłym tygodniu Michał Kamiński został zawieszony w obowiązkach posła PO. Jarosław Wałęsa sam zawiesił swoje członkostwo w Platformie Obywatelskiej. - Nie łączyłabym tych dwóch spraw. List Wałęsy był wcześniej niż zawieszenie Kamińskiego. To zbieg okoliczności - powiedziała Urszula Augustyn i dodała, że być może sprawa Wałęsy jest bardziej osobista.

Pytana o zasady panujące w PO, że posłowie muszą informować biuro prasowe o zaproszeniach przez media, Urszula Augustyn odpowiedziała, że jak się buduje drużynę, warto by wszyscy trzymali się tych samych zasad. - Kamiński został przez władze klubu zawieszony, dostał żółtą kartkę, ostrzeżenie. Jeżeli ktoś inny będzie miał robić tak samo, choć mam nadzieję, że nie, też dostanie ostrzeżenie - oceniła.

Pytana o to, że PO śmiało się wcześniej z PiS, które wprowadziło wcześniej takie zasady, posłanka Augustyn odpowiedziała: - PiS pozwala lub nie swoim posłom chodzić do mediów. Nie zdarzyło się w PO, by ktoś, kto został zaproszony do mediów, do tych mediów nie poszedł.

Dąbrowski: Słowa Trumpa i Clinton budzą niepokój

- Europa oczywiście potrzebuje TTIP. Moim zdaniem może to przynieść bardzo dużo dla rozwoju gospodarczego starego i nowego kontynentu – powiedział Andrzej Dąbrowski, ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM).

W dniach 2-3 czerwca odbył się Wrocław Global Forum. – To jest wydarzenie dla osób związanych z obronnością, bezpieczeństwem energetycznym, handlem, biznesem. Osoby, które funkcjonują w tych obszarach mogą się spotkać i porozmawiać – mówił Dąbrowski. 

- Ludzie mogą się spotkać, wymienić publicznie i w kuluarach między sobą opinie. Aby w tych niespokojnych czasach zastanowić się, jak zapewnić bezpieczeństwo energetyczne i militarne – wyjaśniał gość #RZECZYoPOLITYCE. - Najistotniejszym punktem rozmów był przyszły szczyt NATO i jakie decyzje mogą na nim zapaść.

- Był m.in. minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, byli też ministrowie z krajów bałtyckich, byli kongresmeni ze Stanów Zjednoczonych, decydenci z krajów Europy zachodniej. Zastanawiali się co może przynieść szczyt, jakie opinie przedstawią liderzy państw sojuszu – powiedział Dąbrowski.

- Moim zdaniem bardzo ważne jest, że obie strony amerykańskiej sceny politycznej wystosowały oświadczenie, że cokolwiek by się nie zdarzyło po wyborach prezydenckich w listopadzie, oni będą stali na straży, aby zobowiązania sojusznicze NATO sprzed szczytu, jak i po nim były wykonywane – mówił Dąbrowski. – To optymistyczne deklaracje.

Szułdrzyński w rozmowie z gościem powiedział, że podobną deklarację złożył ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Paul Jones. - To jest dobra deklaracja. Wśród analityków i dziennikarzy, którzy interesują się sytuacją w USA pozostaje ta niepewność co wydarzy się w czasie listopadowych wyborów – mówił Dąbrowski.

- Spojrzenie na politykę obojga kandydatów budzi niepokój, szczególnie to co mówi Donald Trump. Jego stanowisko, że sojusznicy powinni bardziej przykładać się finansowo – zwracał uwagę ekspert PISM.

- W tej chwili rozpoczęły się rozmowy jak znieść ograniczenia prawne w dostawie gazu z Ameryki na stary kontynent – powiedział gość programu. – Oprócz sojuszniczej troski, pojawia się też interes dla Amerykanów.

Żeby to było możliwe, kraje, które chciałyby skorzystać z takiej możliwości muszą podpisać umowy o wolnym handlu. – Wszystko zaczyna się kręcić wokół tego co się stanie z TTIP, która jest umową do tej pory tajną. Jej szczegóły zna niewiele osób na świecie. Europa oczywiście potrzebuje TTIP. Moim zdaniem może to przynieść bardzo dużo dla rozwoju gospodarczego starego i nowego kontynentu – powiedział Dąbrowski.

- Amerykanie, jeśli chcą doprowadzić do podpisania umowy muszą przekonać Europejczyków, że to jest dla nich korzystne. Inaczej obywatele w Europie mogą uważać, że wybrały rządy, które nie działają dla ich dobra.