- Mam nadzieję, że festiwal w Opolu odbędzie się w innym miejscu - powiedziała w niedzielę posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus w "Śniadaniu w Radiu Zet". Słowa polityk zostały wyśmiane przez część internautów, tymczasem w poniedziałek najpierw miasto Opole wypowiedziało umowę na organizację 54. KFPP, a wieczorem prezes TVP Jacek Kurski ogłosił, że "Festiwal Polskiej Piosenki jest, on się w tym roku nie odbędzie w Opolu, on się odbędzie w innym mieście".

Na wywiad Kurskiego w TVP Info szybko zareagował na twitterze poseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński.

Czy festiwal faktycznie zostanie przeniesiony do Kielc? Do posła zadzwoniła w tej sprawie Wirtualna Polska. - To jest tylko taki wstępniak - powiedział WP Tarczyński. Po szczegóły odsyłał do TVP, jednak "ja będę z przyjemnością potwierdzał" - dodawał.

Prezydentem Kielc jest Wojciech Lubawski, który w 2014 roku ubiegał się o kolejną reelekcję (rządzi miastem od 2002 roku) z ramienia centroprawicowego Porozumienia Samorządowego, a poparło go m.in. Prawo i Sprawiedliwość. Został też powołany do Narodowej Rady Rozwoju przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Dominik Tarczyński w wyborach parlamentarnych w 2015 roku startował jako kandydat bezpartyjny z list PiS w okręgu kieleckim. Mandat posła uzyskał dzięki zebraniu 7475 głosów.

Z Kielcami związani są tacy muzycy jak Andrzej "Piasek" Piaseczny, który ogłosił, że na Festiwalu w Opolu nie zagra, oraz jazzman Włodek Pawlik, który był wśród osób zaproszonych przez Marylę Rodowicz do udziału w jej jubileuszowym koncercie.

Najbardziej kojarzony z Kielcami jest jednak były raper a obecnie poseł Piotr Liroy-Marzec. Raczej nie należy sądzić, by na festiwalu wystąpił.