Minor Planet Center, organizacja działająca pod auspicjami Międzynarodowej Unii Astronomicznej poinformowała w poniedziałek o odkryciu obiektu 2018 VG18, który jednak astronomowie nazywają nieformalnie "Farout".

Przedstawiciele Minor Planet Center uważają, że odkryty przez nich obiekt jest planetą karłowatą mającą ponad 500 km średnicy, o różowawym odcieniu.

Kolor odkrytego ciała niebieskiego może wynikać z tego, że jest ono zlodowaciałe. Astronomowie podejrzewają, że "Farout" potrzebuje ok. 1000 lat by okrążyć Słońce.

"Farout" znajduje się w odległości 120 AU od Słońca (AU to jednostka astronomiczna odpowiadająca 149,6 mln km - taka odległość dzieli Ziemię od Słońca). Dotychczas najdalsze znane nam ciało niebieskie w Układzie Słoneczny, Eris, znajdował się w odległości 96 AU od Słońca. Pluton dzieli od Słońca 34 AU.

"Farout" został odkryty przez Scotta S. Shepparda, Davida Tholena i Chada Trujillo. Ci sami naukowcy poszukują od 2014 roku tzw. Dziewiątej Planety lub Planety X - czyli większej od Ziemi planety (tzw. Superziemia), która miałaby znajdować się na krawędzi naszego Układu Słonecznego. W 2014 roku astronomowie ci znaleźli obiekt transneptuński Biden w odległości 84 AU od Ziemi.

Najnowszego odkrycia dokonali w listopadzie, korzystając z teleskopu znajdującego się w obserwatorium na Mauna Kea, na Hawajach.

Trujillo podkreślił, że dzięki nowoczesnym teleskopom można wreszcie badać obrzeża Układu Słonecznego.

Teraz odkrywcy 2018 VG18 będą ustalali po jakiej dokładnie orbicie porusza się "Farout".