Międzynarodowy zespół astronomów twierdzi, że odkrył nowy rodzaj obiektu kosmicznego, który badacze określają mianem „gwiazdy czarnej dziury”. Badacze zwrócili na niego uwagę podczas analizy zdjęć wykonanych przez Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba należący do NASA. Na fotografiach dostrzegli tajemniczy, intensywnie czerwony punkt.
Czytaj więcej
W środę w Europie odbędzie się pierwsze od niemal trzech dekad całkowite zaćmienie Słońca. W Polsce zjawisko to będzie widoczne jako głębokie zaćmi...
Tajemniczy czerwony obiekt na zdjęciach teleskopu Jamesa Webba
Obiekt znajduje się w gwiazdozbiorze Wieloryba, około 30 miliardów lat świetlnych od Ziemi. Według naukowców powstał około 660 milionów lat po Wielkim Wybuchu, od którego rozpoczęła się historia Wszechświata.
Pomiary wykazały, że choć obiekt przypomina gigantyczną gwiazdę, emituje około 100 miliardów razy więcej energii, niż jest w stanie wytworzyć jakakolwiek znana gwiazda. Pod względem ilości uwalnianej energii znacznie bardziej przypomina więc czarną dziurę.
– Znaleźliśmy nowy typ obiektu astrofizycznego, gwiazdę czarnej dziury – powiedział dr Rohan Naidu z Kavli Institute for Astrophysics and Space Research, działającego przy Massachusetts Institute of Technology. Jak wyjaśnił, obiekt „świeci energią zazwyczaj kojarzoną z czarnymi dziurami, ale jednocześnie wykazuje cechy klasycznie związane z gwiazdami”.
Czytaj więcej
Meteoryty są nie tylko przedmiotem badań naukowców, lecz także rozpalają wyobraźnię amatorów astronomii i kolekcjonerów. Okazuje się, że znalazcy t...
Nieznana struktura w archiwach NASA. To może być przełom w badaniach kosmosu
Naukowcy wykorzystywali Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba do poszukiwania najbardziej odległych galaktyk. Udało im się między innymi odnaleźć galaktykę Mom-z14, która uformowała się 280 milionów lat po Wielkim Wybuchu. Następnie badacze skierowali uwagę na inne obiekty kosmiczne.
W artykule opublikowanym w czasopiśmie „Nature” astronomowie opisali szczególnie jasny czerwony punkt oznaczony jako MoM-BH*-1. Jest to najbardziej czerwony obiekt znajdujący się w archiwum zdjęć teleskopu. – Sposób, w jaki jego światło jest niemal całkowicie czerwone i gwałtownie zanika poniżej określonej długości fali, jest tak niezwykły, że nie ma odpowiednika w żadnej znanej klasie obiektów – powiedział Naidu.
Symulacje komputerowe wskazują, że MoM-BH*-1-1 nie jest gigantyczną gwiazdą, lecz czarną dziurą otoczoną niezwykle gęstym gazem. To właśnie ta materia sprawia, że obiekt emituje światło w sposób przypominający gwiazdę.
Jeżeli interpretacja naukowców okaże się prawidłowa, odkrycie może pomóc wyjaśnić naturę wielu innych zagadkowych obiektów obserwowanych przez teleskop Jamesa Webba. Chodzi o tzw. Little Red Dots, czyli „małe czerwone kropki”, które pojawiają się na niemal wszystkich głębokich zdjęciach kosmosu wykonanych przez teleskop. Zdaniem astronomów także one mogą być gwiazdami czarnych dziur.
Naidu podejrzewa, że takie obiekty odgrywały ważną rolę w ewolucji galaktyk. Mogły być zalążkami dzisiejszych supermasywnych czarnych dziur, w tym tej znajdującej się w centrum Drogi Mlecznej. – Od dziesięcioleci spodziewaliśmy się, że w bardzo wczesnym Wszechświecie musiało dziać się coś spektakularnego. Gwiazdy czarnych dziur mogą być tym „czymś spektakularnym”. Mogą reprezentować początkową, otuloną materią fazę, która wyznacza początek drogi niemal każdej supermasywnej czarnej dziury – powiedział badacz.
Czytaj więcej
W 2029 roku asteroida Apophis znajdzie się wyjątkowo blisko Ziemi, nie stwarzając dla niej zagrożenia. Dla naukowców będzie to wyjątkowa szansa na...
„Gwiazdy czarnych dziur” zmieniły losy galaktyk?
Jak wyjaśniają naukowcy, supermasywne czarne dziury znajdują się w centrach niemal wszystkich galaktyk podobnych do Drogi Mlecznej. Eksperci uważają, że mogą one wpływać na dalszy los swoich galaktyk.
Jak zaznaczył Naidu, ich znaczenie może wykraczać daleko poza samo powstawanie i ewolucję galaktyk. – Mogą decydować o tym, kiedy gwiazdy mogą się tworzyć, a kiedy ich powstawanie ustaje, wyznaczając kierunek wszystkiego, co jest konsekwencją narodzin gwiazd: powstawania planet, pojawienia się życia i rozwoju gatunków, które pewnego dnia mogą odtworzyć całą tę historię – powiedział astronom.