Reklama

Zakup kontrolowany, przeszukanie - nowe uprawnienia dla UOKiK

Pracownik urzędu, udając kupującego, sprawdzi, czy sprzedawca nie przemilcza złych stron oferty.

Publikacja: 16.04.2015 08:04

Zakup kontrolowany, przeszukanie - nowe uprawnienia dla UOKiK

Foto: www.sxc.hu

Prawo do zakupu kontrolowanego, przeszukania, emisji w telewizji publicznej ostrzeżeń o nieuczciwych reklamach czy wadliwych urządzeniach – to nowy oręż Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w walce z nieuczciwymi firmami.

Sprzedaż pod kontrolą

Zmiany, które mają poprawić obsługę, przewiduje projekt nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.

UOKiK będzie mógł też przeprowadzić próbę zakupu kontrolowanego, by sprawdzić, czy przedsiębiorca nie łamie praw klientów. Przyda się to szczególnie w branżach turystycznej i finansowej. Pracownik urzędu podszyje się więc pod klienta i dowie, czy np. sprzedawca wycieczki informuje o wszystkich kosztach wyjazdu.

– To dobre rozwiązanie. W ten sposób UOKiK sprawdzi, czy przedsiębiorca nie wprowadza klientów w błąd – mówi Tomasz Konieczny, radca prawny w Kancelarii Prawnej Konieczny Polak. Dodaje, że dziś UOKiK ma związane ręce, gdy przedsiębiorca zaprzecza oskarżeniom konsumenta, który twierdzi, że został oszukany lub nie dostał wszystkich wymaganych informacji. A po takiej próbie zakupu kontrolowanego UOKiK uzyska dowód – kontrolerzy mogą bowiem nagrać wizytę.

Projekt daje też prawo do przeszukania w firmach, które naruszają zbiorowe interesy konsumentów. Dziś UOKiK może prowadzić je tylko w sprawach o naruszenie zasad konkurencji (np. stosowanie porozumień cenowych). Po nowelizacji będzie też mógł wejść do firmy, która wprowadza klientów w błąd, stosuje zakazane postanowienia w umowach. Pozwoli to zdobyć dowody, np. dokumenty, nośniki danych.

Reklama
Reklama

Projekt wydłuża okres ścigania firm łamiących prawa konsumentów. Postępowanie będzie można wszcząć w ciągu trzech lat od roku, w którym zaprzestano łamania prawa. Dziś UOKiK ma tylko 12 miesięcy.

Pomogą media

Prezes UOKiK będzie mógł zamieszczać ostrzeżenia w publicznej telewizji i radiu. Telewidzowie usłyszą więc, że trzeba uważać na usterki w urządzeniach elektronicznych z Chin, ryzykowne polisolokaty czy reklamę wprowadzającą w błąd, która mimo wstrzymania emisji zdążyła dotrzeć do wielu konsumentów.

– Pozwoli to przywrócić równowagę po emisji takiej reklamy. Przekaz telewizyjny ma większy zasięg i siłę oddziaływania niż komunikat na stronie internetowej UOKiK – ocenia Tomasz Konieczny.

Cios w polisolokaty

Na baczności muszą się mieć doradcy finansowi oraz ubezpieczyciele. Sprzedaż np. 80-latce polisolokaty z comiesięczną składką na 10 czy 20 lat czy też udzielenie szybkiej pożyczki osobie, która nie ma zdolności kredytowej, będzie naruszeniem zbiorowych interesów konsumentów. Oferowanie usług finansowych, które nie odpowiadają potrzebom konsumentów ze względu na ich wiek, stan zdrowia czy sytuację materialną, zostanie bowiem zakazane.

– To bardzo potrzebne rozwiązanie. Często właśnie osobom starszym zamiast ubezpieczenia na życie sprzedawano wieloletni produkt inwestycyjny, z którym wiązało się ryzyko straty pieniędzy –uważa Anna Lengiewicz, radca prawny z kancelarii Lengiewicz Wrońska Berezowska i Wspólnicy.

Takie rozwiązanie ma odstraszać od wciskania ludziom produktów, których nie chcą i nie potrzebują. Za naruszanie zakazu grozi kara w wysokości do 10 proc. rocznych przychodów firmy.

Reklama
Reklama
Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama