Ministerstwo obrony Armenii poinformowało, że walki trwały przez całą noc.

Z kolei resort obrony Azerbejdżanu informuje o ostrzale miasta Terter przez ormiańską armię. Terter to miasto w centralnym Azerbejdżanie, które leży kilka kilometrów na wschód od zamrożonej linii frontu w Górskim Karabachu. W mieście mieszka niecałe 20 tys. osób.

Czytaj także:

Zapomniana wojna znów dała o sobie znać

W walkach, które rozpoczęły się w niedzielę, miało zginąć już co najmniej 31 żołnierzy Górskiego Karabachu i kilku cywilów.

To najpoważniejsze starcia w Górskim Karabachu od 2016 roku. Wzrost napięcia w regionie budzi obawy o destabilizację południowego Kaukazu.

Górski Karabach to enklawa znajdująca się w Azerbejdżanie, zamieszkiwana przez etnicznych Ormian.

W niedzielę rano Azerbejdżan miał rozpocząć ofensywę przeciwko siłom stacjonującym w Górskim Karabachu. W wyniku ataków z ziemi i powietrza zginąć miało 16 żołnierzy.

W związku z sytuacją w regionie Armenia i Azerbejdżan ogłosiły stan wojenny.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Azerbejdżan, w trakcie ofensywy, miał zająć kilka wiosek położonych w Górskim Karabachu. Jednak władze enklawy twierdzą, że w poniedziałek zdołały ponownie zająć część utraconego terytorium.