Reklama

Kreml płaci żołnierzom do 150 tys. złotych, ale brak chętnych. Więc myśli o mobilizacji

Zarówno Kreml, jak i społeczeństwo żyją w niepewności. Nie wiadomo, czy straty na froncie są już tak duże, że Władimir Putin będzie ogłaszać ogólnonarodowy pobór. Eksperci sądzą, że nie jest on potrzebny, gdyż Rosja osiąga swe cele.
Mobilizacja nie przesądzi losów wojny, bo rosyjscy żołnierze potrzebowaliby jeszcze nowoczesnej bron

Mobilizacja nie przesądzi losów wojny, bo rosyjscy żołnierze potrzebowaliby jeszcze nowoczesnej broni

Foto: PAP/EPA

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co stoi za kulisami kremlowskich dyskusji o poborze do armii.
  • Czy rosnące straty i spadek liczby ochotników zmuszą Rosję do ogłoszenia kolejnej mobilizacji.
  • Jakie nastroje panują w rosyjskim społeczeństwie w obliczu doświadczeń z 2022 roku.
  • Dlaczego nawet setki tysięcy nowych żołnierzy mogą nie przynieść Kremlowi przełomu na froncie.
Pozostało jeszcze 96% artykułu

– Takie wrażenie, jakby brakowało politycznej woli – mówi niezależnym rosyjskim mediom anonimowy urzędnik z Kremla o dyskusjach wśród władz o nowej mobilizacji. Przyznaje, że słyszał, iż „takie rozwiązanie jest omawiane”, ale na razie nie ma żadnej decyzji.

Inni jednak twierdzą, że „zasadnicza decyzja już została podjęta” i w całej Rosji zaczęto dyskretne przygotowania zarówno do mobilizacji, jak i szkolenia poborowych.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama