FBI sformułowało takie ostrzeżenie w lutym. Do agencji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo USA dotarło ono za pośrednictwem centrum współpracy służb w Los Angeles (Los Angeles Joint Regional Intelligence Center). Reuters treść ostrzeżenia ujawnił 11 marca, w 12. dniu wojny, którą USA i Izrael rozpoczęły 28 lutego, atakując z powietrza cele w Iranie.
W odwecie za atak na swoje terytorium Iran zaczął atakować z powietrza cele w Izraelu, bazy amerykańskie na Bliskim Wschodzie, a także cele w krajach arabskich, które są sojusznikami USA. W ostatnich dniach Iran zaczął intensywniej atakować statki cywilne w rejonie zablokowanej przez Teheran Cieśniny Ormuz.
Jak dotąd w atakach odwetowych Iranu zginęło siedmiu amerykańskich żołnierzy, a ok. 150 zostało rannych.
Donald Trump nie obawia się ataku na Kalifornię
Po ujawnieniu przez ABC News ostrzeżenia sformułowanego przez FBI w lutym, Donald Trump w rozmowie z dziennikarzami w Białym Domu zbagatelizował możliwość irańskiego ataku na terytorium USA. Wcześniej, w czasie wiecu w Kentucky, Trump przekonywał, że Stany Zjednoczone wygrały już wojnę z Iranem, a dalsze działania militarne prowadzą dlatego, że nie chcą być zmuszone podejmować kolejnej interwencji w Iranie za kilka lat.
Ataki USA i Izraela na Iran
– Nie, nie jestem – odpowiedział Trump pytany o to, czy obawia się, iż Irańczycy mogą dokonać ataku odwetowego na terytorium Stanów Zjednoczonych.
Agencja Reutera, której dziennikarze zapoznali się z treścią ostrzeżenia podkreśla, że choć nie ma na nim daty, to jednak z treści wynika, że sformułowano je przed wybuchem wojny.
Czytaj więcej
Hezbollah przeprowadził z terytorium Libanu ostrzał rakietowy skierowany w północną część Izraela – w stronę kraju wystrzelono ponad sto pocisków....
Z informacji przekazywanych przez FBI wynika, że na początku lutego Iran „miał rzekomo planować przeprowadzenie niespodziewanego ataku z użyciem dronów”, które wystartowałyby z pokładu jednostki nawodnej na cele w Kalifornii „w przypadku przeprowadzenia przez USA uderzeń na Iran”.
„Nie mamy dodatkowych informacji o czasie, metodzie, celu lub sprawcach” takiego ataku – podkreślało FBI. Biuro nie chce obecnie komentować treści ostrzeżenia.
Kalifornia: Nie wiemy o bezpośrednich zagrożeniach, ale zachowujemy czujność
Biuro gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma poinformowało, że ostrzeżenie FBI było jednym z wielu raportów na temat bezpieczeństwa, które władze stanowe otrzymują codziennie od instytucji federalnych. Biuro podkreśla, że od czasu wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie stosuje szczególne środki bezpieczeństwa.
Newsom we wpisie w serwisie X podkreślił, że jest w stałym kontakcie z przedstawicielami agencji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i agencji wywiadu, by „monitorować zagrożenia dla Kalifornii – w tym te, które są związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie”.
„Chociaż nie wiemy obecnie nic o żadnych bezpośrednich zagrożeniach, jesteśmy przygotowani na wszelkie sytuacje kryzysowe w naszym stanie” – dodał.
Burmistrz Los Angeles Karen Bass poinformowała, że policja z Los Angeles współpracuje z agencjami federalnymi, by zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom największego miasta w stanie. – Obecnie nie ma żadnego konkretnego ani wiarygodnego zagrożenia dla Los Angeles – dodała.
Wcześniej Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA ostrzegał, że Iran i jego poplecznicy „prawdopodobnie” mogą stanowić zagrożenie jako źródło punktowych ataków na terytorium Stanów Zjednoczonych, ale zaznaczył przy tym, że przeprowadzony na większą skalę, fizyczny atak na USA jest mało prawdopodobny.