Samolot z prezydentem Dudą na pokładzie miał wystartować z lotniska w Singapurze w piątek między godz. 17:00 a 18:00 czasu lokalnego (między godz. 11:00 a 12:00 czasu polskiego). Ze względu na ograniczenia, związane z atakiem Izraela na Iran, lot okazał się jednak niemożliwy. 

Telewizja Polsat News podaje, że informacja o locie powrotnym może pojawić się w ciągu doby. Dziennikarzy, którzy podróżują razem z parą prezydencką, poinformowano, że przełożenie powrotu ma związek z sytuacją między Izraelem a Iranem. 

Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Malezji i Singapurze

Prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą od poniedziałku przebywa w Azji południowo-wschodniej. Para prezydencka odwiedziła Malezję i Singapur. Jak informowała Kancelaria Prezydenta RP, wizyta pary prezydenckiej w Singapurze „miała mocny komponent gospodarczy".

„Jej celem jest to, aby relacje między naszymi państwami, zwłaszcza te gospodarcze, ale i międzyludzkie, nabrały jeszcze większej intensywności i przyniosły wymierne korzyści dla naszych regionów a polskie firmy cieszyły się coraz większym zainteresowaniem na singapurskim rynku” - napisano w informacji, dotyczącej wizyty.

Izraelski atak na Iran

W nocy z 12 na 13 czerwca Izrael rozpoczął ataki na Iran, deklarując, że ich celem są obiekty nuklearne i wojskowe. Według irańskich mediów i urzędników, operacja była wymierzona m.in. w kluczowy zakład wzbogacania uranu w Natanz w środkowej części Iranu oraz obiekt w Parczin, gdzie, w ocenie ekspertów, prowadzone są badania nad bronią jądrową.

Również w piątek rano armia izraelska powiadomiła, że z Iranu w stronę Izraela wystrzelono ponad 100 dronów i że zaczęła je przechwytywać poza izraelską przestrzenią powietrzną. 

Serwis Flightradar informuje, że przestrzeń powietrzna nad Iranem jest obecnie zamknięta. Loty wewnątrz kraju lub te, których trasy przebiegały na Iranem, są obecnie wstrzymywane lub przekierowywane.