Gubernator obwodu charkowskiego, Ołeh Synehubow poinformował, że na miasto spadły pociski wystrzelone przez zestawy przeciwlotnicze S-300.

Reklama
Reklama

W drukarni w Charkowie, która została ostrzelana, w płomieniach stanął magazyn papieru.

Ołena Zełenska, żona prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego poinformowała, że w zaatakowanej drukarni w Charkowie swoje książki drukują niemal wszystkie ukraińskie wydawnictwa.

„Nasze książki i nasza kultura są rzeczywiście strategicznie ważne, ale nie powinny stać się celem terroryzmu” - podkreśliła Ołena Zełenska.

Rosjanie ostrzelali też w czwartek osiedle Zołocziw, gdzie ranne zostały dwie osoby. Rosjanie zniszczyli tu budynek przedszkola i domy mieszkalne. 

Rosyjskie bomby spadły na Dergacze, gdzie rannych zostało co najmniej kilkanaście osób.

Charków jest regularnie ostrzeliwany przez Rosjan od momentu rozpoczęcia rosyjskiej ofensywy na pograniczu Rosji i obwodu charkowskiego. Stolica obwodu to drugie, po Kijowie, największe miasto Ukrainy. Władimir Putin przekonywał niedawno, że rosyjska armia nie chce zająć Charkowa, ale — jak mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą” były dowódca wojsk lądowych, gen. Waldemar Skrzypczak, celem Putina jest obecnie wygnanie z tego miasta Ukraińców.

Ofensywa Rosjan w obwodzie charkowskim może doprowadzić do sytuacji, w której Charków znajdzie się w zasięgu rosyjskiej artylerii.