Informację o liczbie ofiar śmiertelnych zdarzenia podało rosyjskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Według tego źródła, wśród zabitych jest dwoje dzieci. Wcześniej resort informował o 12 zabitych, a regionalne władze medyczne donosiły o 31 rannych. Według innych źródeł wśród poszkodowanych są dzieci, a liczba rannych wynosi 20.
Rosyjskie władze podały, że w niedzielę Biełogorod i jego okolice zostały "masowo" ostrzelane z Ukrainy. Ukraińcy mieli zaatakować za pomocą systemu Toczka (wyrzutni rakiet balistycznych krótkiego zasięgu) oraz wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet Wilcha i RM-70 Vampire. Ministerstwo Obrony Rosji przekazało, że Ukraińcy zaatakowali co najmniej 12 pociskami.
Czytaj więcej
Siergiej Szojgu traci stanowisko ministra obrony Rosji. Prezydent Rosji Władimir Putin nominował na tę funkcję Andrieja Biełousowa. Szojgu ma objąć...
Wybuch w Biełgorodzie. Runęła część bloku mieszkalnego
Według Rosjan, ok. godz. 11:40 czasu moskiewskiego pocisk z ukraińskiego zestawu rakietowego Toczka uderzył w budynek w Biełgorodzie. Po godzinie od zdarzenia runął fragment dachu, który nie zawalił się przy pierwotnej eksplozji, na skutek czego obrażenia odniosły trzy osoby biorące udział w akcji ratunkowej.
Na nagraniu z monitoringu widać było silną eksplozję w rejonie dolnych kondygnacji budynku, a następnie zawalenie się konstrukcji. Ministerstwo Obrony Rosji podało, że do wybuchu doszło na wysokości drugiego piętra. Całkowitemu zniszczeniu uległo 40 mieszkań, uszkodzeniu - 62 w trzech budynkach.
Biełgorod położony jest w pobliżu rosyjskiej granicy z ukraińskim obwodem charkowskim, gdzie w piątek Rosja rozpoczęła kolejną ofensywę. Od 2022 r. obwód biełgordzki był często ostrzeliwany przez wojska ukraińskie. Zarówno Ukraina, jak i Rosja twierdzą, że nie atakują cywilów, jednak podczas wojny z rąk obu stron konfliktu zginęło wielu cywilów.
Rosja oskarża Ukrainę o atak na cywilów w Biełgorodzie
Rosjanie, w tym gubernator obwodu biełgorodzkiego Wiaczesław Gładkow, oskarżają Ukrainę o ostrzelanie miasta, w tym o uderzenie w blok mieszkalny. Jeden z przedstawicieli Kijowa zasugerował, że do eksplozji w Biełgorodzie mogło dojść w wyniku zrzucenia przez rosyjski samolot bomby lotniczej, która z powodu awarii powierzchni sterowych nie doleciała na Ukrainę. Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa nazwała wybuch w Biełgorodzie atakiem terrorystycznym i obarczyła odpowiedzialnością Kijów. Kreml określił atak jako "barbarzyństwo". Podano, że prezydent Rosji Władimir Putin został poinformowany o sprawie.
Część budynku mieszkalnego w Biełgorodzie zawaliła się. Według lokalnych władz, to efekt uderzenia ukraińskiej rakiety
W Biełgorodzie trwa akcja poszukiwawczo-ratunkowa
Po wybuchu w Biełgorodzie rozpoczęła się akcja poszukiwawczo-ratownicza, przerywana kilka razy z powodu alarmów powietrznych, ogłaszanych w związku z zagrożeniem atakiem rakietowym. Początkowo informowano jedynie o rannych, jednak gubernator Gładkow twierdził, że pod gruzami mogą być ludzie. Później służby ratunkowe zaczęły wydobywać z gruzów ciała zabitych.
Czytaj więcej
W piątek o świcie rosyjskie wojska zaatakowały ukraiński obwód charkowski, rozpoczynając walki w rejonie z którego wyparto je w połowie maja 2022 roku
Wiaczesław Gładkow informuje o kolejnych ofiarach cywilnych
Mieszkańców pobliskich mieszkań ewakuowano z obawy przed zawaleniem się pozostałej części budynku. Jedna z mieszkanek powiedziała agencji RIA, że jej mąż był w sypialni i został ranny, gdy doszło do wybuchu. - Nie miał czasu, by uciec - dodała.
Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej wszczął dochodzenie w związku z wybuchem w Biełgorodzie. Wiaczesław Gładkow podał w mediach społecznościowych, że w wyniku wieczornego ostrzału w Biełgorodzie zginęli kobieta, mężczyzna oraz 17-latka, a pięć osób zostało rannych, z czego trzy trafiły do szpitala. Odnotowano zniszczenia w pięciu kolejnych budynkach mieszkalnych i pięciu samochodach.