Cele mają znajdować się w Syrii i Iraku i są związane z obecnością sił irańskich w tych krajach — podaje CBS News.

Baza USA na granicy Jordanii z Syrią zaatakowana przez dron wyprodukowany w Iranie?

Ataki mają być przeprowadzone przez kilka dni, a moment ich przeprowadzenia ma zależeć od warunków pogodowych.

Czytaj więcej

Atak na bazę USA, zginęli żołnierze. Joe Biden zapowiada odwet

Ataki na cele w Syrii i Iraku będą odwetem za atak drona na bazę wojskową na granicy Jordanii i Syrii, w którym zginęło trzech amerykańskich żołnierzy. To pierwsi Amerykanie, którzy zginęli na Bliskim Wschodzie, po wybuchu wojny Izraela z Hamasem, która pociągnęła za sobą m.in. ataki wspieranych przez Iran milicji na cele związane z obecnością sił USA w regionie.

Niektórzy politycy Partii Republikańskiej domagali się od administracji Bidena, by ta zaatakowała cele w Iranie

Za atakiem na bazę w Jordanii ma stać organizacja o nazwie Islamski Ruch Oporu w Iraku, która zrzeszać ma liczne milicje uzbrojone, finansowane i szkolone przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej z Iranu.

Iran zaprzecza jednak, jakoby miał cokolwiek wspólnego z atakiem, w którym w bazie znanej jako Tower 22 zginęło trzech żołnierzy, a 41 zostało rannych.

Według amerykańskiego wywiadu dron użyty do ataku na bazę w Jordanii był irańskiej produkcji — i jest podobny do dronów-kamikadze, które Iran wysyła Rosji, a ta używa ich w wojnie przeciw Ukrainie.

USA nie zaatakują celów w Iranie, bo nie chcą dalszej eskalacji na Bliskim Wschodzie

W czwartek na konferencji prasowej sekretarz obrony USA, Lloyd Austin zapowiedział, że USA odpowiedzą na atak na bazę w Jordanii „w miejscu, które wybiorą, w czasie który wybiorą i w sposób, który wybiorą”.

Niektórzy politycy Partii Republikańskiej domagali się od administracji Bidena, by ta, w odwecie za atak na bazę w Jordanii, zaatakowała cele w Iranie.

Biden i inni przedstawiciele administracji podkreślają jednak, że nie chcą doprowadzić do poważnego konfliktu z Iranem ani dalszej eskalacji napięcia w regionie.

W czwartek Reuters podał, że po atakach przeprowadzonych przez Izrael na cele w Syrii, Iran wycofał stamtąd wysokich rangą przedstawicieli Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, by uniknąć wciągnięcia Teheranu w konflikt w Strefie Gazy.