O ataku informuje Reuters powołując się na iracką policję i źródła w służbach bezpieczeństwa.
Milicja z Iraku zapowiada odwetowy atak na Amerykanów
Źródła w policji twierdzą, że co najmniej dwa pociski wleciały do budynku używanego przez milicję al-Nujaba.
W ataku zginął lokalny dowódca organizacji i jeden z jego współpracowników — informuje iracka policja i rzecznik organizacji. Trzy osoby zginęły na miejscu, jedna w wyniku odniesionych ran. Liczbę ofiar potwierdzają źródła w irackiej ochronie zdrowia.
Czytaj więcej
Przywódca Hezbollahu, Hassan Nasrallah zasygnalizował, że Hezbollah nie zamierza włączać się w wojnę Izraela z Hamasem, jeżeli Izrael nie zdecyduje...
Rzecznik milicji oskarżył o atak USA i zapowiedział działania odwetowe.
- Dokonamy odwetu i sprawimy, że Amerykanie pożałują dopuszczenia się tej agresji — powiedział Abu Aqeel al-Moussawi, jeden z dowódców milicji.
Waszyngton jak na razie nie skomentował całej sprawy.
Tylu amerykańskich żołnierzy stacjonuje obecnie w Iraku
Iracka policja i źródła w służbach bezpieczeństwa podają, że na razie nie wiadomo kto dopuścił się ataku. Obecnie prowadzone jest śledztwo w tej sprawie.
Rakiety miały trafić w samochód wewnątrz budynku dowództwa milicji Harakat Hezbollah al-Nujaba.
Na nagraniu publikowanym przez strony związane z milicją widać płonący samochód, który miał zostać zniszczony w wyniku ataku.
Reuters nie jest w stanie potwierdzić autentyczności nagrania.
USA przeprowadziły niedawno ataki odwetowe na cele w Iraku
W ubiegłym miesiącu USA przeprowadziły ataki odwetowe w Iraku po ataku drona na bazę wojskową w Iraku, w której stacjonują amerykańscy żołnierze. W atakach tych ciężko ranny został jeden Amerykanin, dwóch innych zostało rannych.
Atak miał związek ze wsparciem USA dla wojny, którą Izrael prowadzi z Hamasem w Strefie Gazy.
W Syrii stacjonuje obecnie 900 żołnierzy USA, a w Iraku — 2,5 tys. W Iraku Amerykanie pełnią rolę doradców lokalnych sił zbrojnych, które wspierają w działaniach mających przeciwdziałać odrodzeniu się tzw. Państwa Islamskiego, które w 2014 roku kontrolowało nawet 1/3 terytorium Syrii i Iraku.