Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W nocy z 10 na 11 sierpnia w podmoskiewskim Odincowie wybuchł pożar magazynu.
Jako pierwszy o naklejkach reklamujących Grupę Wagnera poinformował radny Krakowa Łukasz Wantuch na swoim profilu na Facebooku.
"Bardzo dziwna i zagadkowa sprawa. W Krakowie pokazały się plakaty reklamujące werbunek do... grupy Wagnera. To jakaś prowokacja, okazało się, że nie tylko w Krakowie" - poinformował radny.
Z zamieszczonych przez niego informacji wynika, że podobne naklejki znalazły się w kilku innych miejscach w Polsce.
Na reklamówkach znajduje się napis po angielsku "Jesteśmy tu. Dołącz do nas" oraz kod QR, który po zeskanowaniu prowadzi do rosyjskojęzycznej strony informacyjnej Grupy Wagnera.
W mediach społecznościowych krąży nagranie, na którym ktoś zrywa omawianą naklejkę i spuszcza w toalecie
Ponieważ w Krakowie naklejki rozmieszczono w różnych miejscach, sprawą zajmuje się Komenda Miejska Policji.
Anna Wolak-Gromala z KMP w Krakowie poinformowała "Gazetę Krakowską", że cały czas prowadzone są działania mające wyjaśnić tę sprawę. Mundurowi nie udzielają na razie informacji.
Grupa Wagnera na Białorusi
W związku z obecnością najemników Prigożyna na Białorusi, polskie MON zdecydowało o wzmocnieniu oddziałów na granicy z tym krajem.
Minister obrony Mariusz Błaszczak poinformował, że na wschodnią granicę wysłanych zostanie dodatkowych 10 tys. żołnierzy.
Czwartkowe doniesienia ukraińskiego Narodowego Centrum Oporu o prowokacji wagnerowców na granicy białorusko-polskiej zdementował wiceszef MSWiA.
Aktywności wagnerowców na tym terenie nie potwierdziła także polska Straż Graniczna.