Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 502

O rzekomej próbie ataku rakietowego Sił Zbrojnych Ukrainy na elektrownię jądrową w Smoleńsku poinformował w niedzielę wieczorem propagandowy kanał telegramowy Mash. Brak jest oficjalnych informacji w tej sprawie.

Ukraińskie rakiety zostały zestrzelone w rejonie Krymu, Rostowa i Briańska. Według kanału Mash jedna z nich leciała w kierunku Smoleńskiej Elektrowni Jądrowej w Diesnogorsku w obwodzie smoleńskim.

Mash sugeruje, że w próbie ataku na elektrownię jądrową użyto wyprodukowanych w Wielkiej Brytanii pocisków Storm Shadow – mają o tym świadczyć pozostałości zestrzelonej rakiety.

Miedwiediew o jednoczesnym rosyjskim ataku na elektrownie atomowe

Domniemany ukraiński atak na Smoleńską Elektrownię Jądrową  w Diesnogorsku skomentował wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew.

"Jeśli próba ataku rakietami NATO na Diesnogorsk zostanie potwierdzona, należy rozważyć scenariusz jednoczesnego ataku na Południowoukraińską elektrownię jądrową, Rówieńską i Chmielnicką, a także na obiekty jądrowe w Europie Wschodniej" - napisał Miedwiediew.

"Nie ma powodu, by się powstrzymywać" - dodał rosyjski polityk.

Miedwiediew nie ustaje w groźbach

Dmitrij Miedwiediew, były premier i były prezydent Federacji Rosyjskiej co jakiś czas odświeża groźby użycia rosyjskiego oręża nuklearnego.

Ostatnio takie groźby padły z jego ust, gdy prezydent USA Joe Biden podjął decyzję o wysłaniu na Ukrainę amunicji kasetowej, która znajdzie się w najnowszym pakiecie pomocy.

Miedwiediew stwierdził, że "prezydent USA, 'opętany niezdrowymi fantazjami', postanowił odejść z gracją, powodując nuklearny armagedon i zabierając ze sobą do lepszego świata połowę ludzkości.

Czytaj więcej

Miedwiediew: Biden postanowił z gracją odejść do innego świata