Jedna z rakiet wystrzelonych ze Strefy Gazy spadła na budynek mieszkalny w centrum Rechowot.
Pod gruzami zginął 70-letni mężczyzna. Osiem osób odniosło obrażenia średniego i lekkiego stopnia, jedna jest w stanie krytycznym.
Izraelska policja, personel medyczny oraz straż pożarna i służby ratownicze poszukują osób, które mogą być uwięzione pod gruzami, a okolicznych mieszkańców poproszono o trzymanie się z dala od miejsca zdarzenia.
„Odpowiedzialność za zbrodnicze i tchórzliwe uderzenie i morderstwo spoczywa na Iranie – patronie Islamskiego Dżihadu. Tam leży głowa węża i będziemy działać wszelkimi sposobami, aby usunąć to zagrożenie dla Izraela" - napisał w oświadczeniu Yuli Edelstein, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych i Obrony Knesetu.
Uderzenie w Rechowot było jednym z kilku niemal równoczesnych w środkowym i południowym Izraelu, które zdołały przebić system obrony przeciwrakietowej - Żelaznej Kopuły, którego skuteczność przechwytywania wynosiła 95 proc.
Od środowego popołudnia na Izrael wystrzelono ponad 800 rakiet, z których około 600 przekroczyło granicę.
Atak odsunął perspektywę rychłego zawieszenia broni między Izraelem a Palestyńskim Islamskim Dżihadem po trzech dniach walki - pise "The Times of Israel".