Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 431

Przedstawiciele ukraińskiego wywiadu wojskowego poinformowali, że zniszczonych zostało ponad 10 zbiorników z produktami naftowymi o pojemności około 40 000 ton przeznaczonych do użytku przez rosyjską Flotę Czarnomorską.

Uderzenie nastąpiło w momencie, gdy Ukraina przygotowuje się do długo zapowiadanej kontrofensywy, aby odepchnąć siły rosyjskie z terytorium, które zajęły w ciągu ostatniego roku.

Ukraina twierdzi, że kontrola nad całym swoim legalnym terytorium, w tym Krymem, jest kluczowym warunkiem jakiegokolwiek porozumienia pokojowego. Siły rosyjskie zajęły półwysep w 2014 roku.

Gubernator Sewastopola Michaił Razwożajew powiedział, że tylko jeden dron trafił w zbiorniki z ropą.

Czytaj więcej

W nocy Rosja zaatakowała z powietrza Ukrainę. Na kraj spadły rosyjskie rakiety

"Wróg ... chciał wziąć Sewastopol z zaskoczenia, jak zwykle organizując podstępny atak rano" - napisał. 

Ukrainie brakuje rakiet o większym zasięgu, które mogłyby dotrzeć do celów w takich miejscach jak Sewastopol, ale wojsko wykorzystuje w tym celu drony.

Andrij Jusow, przedstawiciel Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy nie potwierdził, by armia była odpowiedzialna za atak. Przekazał, że wybuch to "kara boska" za rosyjski atak na miasto Humań. W piątkowym ataku zginęły 23 osoby.

- Ta kara będzie długotrwała. W najbliższej przyszłości lepiej, aby wszyscy mieszkańcy tymczasowo okupowanego Krymu nie przebywali w pobliżu obiektów wojskowych i obiektów, które zaopatrują armię agresora - przekazał.