Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 397

Ministerstwo Obrony Ukrainy potwierdziło przybycie zachodnich czołgów.

„Miałem dziś zaszczyt przetestować najnowszy dodatek do naszych jednostek pancernych wraz z dowódcą Sił Powietrznych generałem dywizji Maksymem „Mikiem” Myrhorodskim i naszymi spadochroniarzami” — napisał Ołeksij Reznikow w poście na Facebooku.

Minister obrony wyszczególnił, że na Ukrainę trafiły  challengery z Wielkiej Brytanii, bojowe pojazdy piechoty Stryker i Kuguary (mobilne pojazdy piechoty z rodziny odpornej na zasadzki) ze Stanów Zjednoczonych oraz Mardery, bojowe pojazdy piechoty z Niemiec.

"Jeszcze rok temu takie starania partnerów byłyby nie do pomyślenia. Cały cywilizowany świat opiera się teraz rosyjskiemu agresorowi, a Ukraina zwycięży" - napisał szef resortu obrony.

Reznikow dodał, że „nowy sprzęt będzie dotrzymywał towarzystwa swoim 'braciom' na polu bitwy”.

Według Ministerstwa Obrony w Berlinie na Ukrainę przybyła także amunicja i części zamienne, dwa opancerzone wozy ratownicze Buffalo oraz wyszkolona przez Niemców załoga.

- Tak jak obiecaliśmy, nasze czołgi dotarły na czas w ręce naszych ukraińskich przyjaciół. Jestem pewien, że mogą zrobić coś ważnego na froncie – powiedział minister obrony Boris Pistorius. Minister dodał, że Niemcy dostarczyły o 4 czołgi więcej niż pierwotnie planowano.

Niemcy i Holandia wspólnie dostarczyły haubice i amunicję i właśnie przygotowują się wraz z Danią do dostarczenia czołgów podstawowych Leopard 1.