Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 396

48-letni Lisicki dowodził batalionową grupą taktyczną pułku, który zaatakował ukraińskie wojska próbujące przebić się przez rosyjskie okrążenie w Iłowajśku, 15 km na wschód od stolicy obwodu donieckiego .

Była to jedna z najbardziej krwawych bitew wojny w Donbasie, która trwała między 6 a 31 sierpnia 2014 roku.

Ukraińskim siłom udało się przebić do centrum Iłowajśka, ale po przybyciu rosyjskich posiłków Ukraińcy zostali otoczeni. Po kilkudniowych walkach Putin zarządził utworzenie korytarza humanitarnego, którym ukraińskie wojsko miałoby opuścić miasto.

Rosyjski oficer poinformował Ukraińców, że przejście korytarzem powinno odbywać się bez broni, ale nakaz został zignorowany.

Ukraińcy początkowo bez przeszkód przemierzali trasę uzgodnioną z wrogiem, ale w pewnym momencie Rosjanie otworzyli ogień z brony maszynowej i granatników.

Zginęło wówczas 336 rosyjskich żołnierzy, 450 zostało rannych, 300 dostało się do niewoli.

Oficerem, który miał wydać rozkaz otwarcia ognia był według strony ukraińskiej ówczesny dowódca batalionowej grupy taktycznej 247. pułku, Dmitrij Lisicki.

Dekretem Putina z 22 stycznia 2015 r. ówczesny kapitan Lisicki - "za bohaterstwo i odwagę wykazane w pełnieniu służby wojskowej" -  otrzymał tytuł Bohatera Federacji Rosyjskiej z medalem Złotej Gwiazdy. Nagroda została wręczona na Kremlu 20 lutego 2015 roku osobiście przez Putina.

Śmierć Lisickiego potwierdził także rzecznik odeskiej administracji wojskowej Serhij Bratczuk.

Źródła nie precyzują, gdzie zginął Lisicki.