W wyniku trzęsienia ziemi w Syrii zginęło co najmniej 5 800 osób, w tym 4 400 na terenach kontrolowanych przez rebeliantów.

O starciach rebeliantów z siłami wiernymi prezydentowi Syrii, Baszarowi el-Asadowi, informuje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie.

Czytaj więcej

Turcja: 11 dni po trzęsieniu ziemi spod gruzów wydobywane są żywe osoby

Jak informuje Obserwatorium siły rządowe ostrzelały przedmieścia miasta Atarib, w muhafazie Aleppo.

Ostrzałowi towarzyszyły starcia z użyciem ciężkiej broni maszynowej między siłami rządowymi a rebeliantami na przebiegającej w pobliżu miasta linii frontu.

W mieście Atarib i jego okolicach, w wyniku trzęsienia ziemi zginęło co najmniej 235 osób.

Siły rządowe i rebelianci starli się też w pobliżu miasta Sarakib w muhafazie Idlibu. Siły rządowe ostrzelały też dwie wsie znajdujące się w prowincji Hama.

Wojna domowa w Syrii trwa od 2011 roku. W jej wyniku zginąć miało nawet 500-600 tys. osób. Ponad 4 mln mieszkańców północno-zachodniej Syrii już przed trzęsieniem ziemi było uzależnionych od pomocy humanitarnej.