Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 261

Rosja wycofała z Chersonia siły liczące około 30 tys. żołnierzy.

Kreml ustami swojego rzecznika Dmitrija Pieskowa skomentował, że nie ma to znaczenia, bo "Chersoń jest wciąż rosyjski".

Czytaj więcej

Kreml: Status Chersonia nie ulega zmienia. To część Rosji

Dmitrij MIedwiediew natomiast poinformował na Telegramie o kontroli produkcji sprzętu wojskowego w jednej z fabryk oraz o "doniesieniach wykonawców państwowego porządku obronnego, departamentów federalnych w kwestiach zaopatrzenia Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej w nowoczesną broń".

Mimochodem Miedwiediew zaapelował do rodaków.

"A tak przy okazji" - napisał. "Panika wszystkich troskliwych ludzi jest całkiem zrozumiała, ale histeria i panikarstwo nie" - wywodził polityk. "Nie dawaj powodu do radości wrogowi bliskiemu i dalekiemu. I często przypominaj mu o wielkości i bezkresie rosyjskiego świata".

"Wszystko wróci do domu. Do Federacji Rosyjskiej" - zapewnił Miedwiediew.