Czytaj więcej
24 lutego Rosja dokonała pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę. Ukraińcy, podczas odpierania natarcia Rosjan w obwodzie donieckim, mieli wziąć pewną l...
Według oświadczenia resortu, jednostki wojskowe będą od tej chwili przyjmować tylko ochotników i żołnierzy kontraktowych.
Dowódcy okręgów wojskowych i Floty Północnej otrzymali rozkazy złożenia do 1 listopada meldunków o zakończeniu częściowej mobilizacji.
Zapowiedź resortu nie oznacza jednak oficjalnego zakończenia częściowej mobilizacji. Może tylko zrobić Putin, za pomocą oficjalnego dekretu.
On sam jednak nie jest o tym przekonany.
- Tak, mobilizacja została ogłoszona moim dekretem, ale zostało ono wydane z sugestii MON, a teraz MON zaproponowało dokończenie działań mobilizacyjnych - mówił Putin. - Szczerze mówiąc, nawet o tym nie pomyślałem. Porozmawiam z prawnikami, czy konieczne jest ogłoszenie dekretem zakończenia mobilizacji. Ale ona się skończyła, to ustalone.
Czytaj więcej
Władze obwodu czelabińskiego potwierdziły śmierć pięciu osób wysłanych na wojnę na Ukrainie. Pierwsze oficjalne oświadczenie o śmierci zmobilizowan...
Ogłoszona przez Władimira Putina we wrześniu "częściowa mobilizacja" obarczona była wieloma błędami i pomyłkami. Powołania otrzymywali m.in. inwalidzi, osoby ubezwłasnowolnione, przewlekle chore czy już nieżyjące.
W regionach zamieszkałych przez mniejszości etniczne wybuchały gwałtowne protesty, zdarzały się przypadki podpalenia punktów werbunkowych.
Ogłoszenie mobilizacji wywołało także rzadkie w Rosji demonstracje antywojenne.
Przed mobilizacją uciekło z Rosji ponad 700 tysięcy osób. Ponad 200 000 osób przyjechało do Gruzji, Kazachstanu i Unii Europejskiej w ciągu zaledwie pierwszego tygodnia, jak wynika ze zbiorczych danych z tych regionów.
Mimo obietnic, które usłyszeli mobilizowani, wysyłano ich na front po krótkim wyszkoleniu, lub nawet bez niego. Niezależne rosyjskie media informowały o śmierci na froncie żołnierzy powołanych zaledwie przed dwoma tygodniami.