Czytaj więcej
24 lutego rozpoczęła się pełnowymiarowa inwazja Rosji na Ukrainę. Prezydent Wołodymyr Zełenski apeluje o oszczędzanie prądu między 17 a 23.
ISW ocenia, że natarcie Rosjan w rejonie wsi Ohircewe, położonej 2 km na południe od granicy Rosji z Ukrainą i 50 km na północny-wschód od Charkowa, wskazuje na to, że rosyjskie siły "nadal mają terytorialne aspiracje w obwodzie charkowskim, mimo ciężkich strat, jakich doznały w czasie ukraińskich kontrofensyw" skutkujących wyparciem Rosjan z niemal całego terytorium obwodu charkowskiego.
Sztab Generalny armii Ukrainy poinformował o powstrzymaniu rosyjskiego natarcia.
"Natura tego wtargnięcia na terytorium Ukrainy jest niejasna, ale może tow skazywać, że rosyjskie jednostki kontynuują działania ofensywne w pobliżu granicy" - pisze ISW.
Czytaj więcej
W okupowanym przez Rosjan Melitopolu opóźnia się rozpoczęcie sezonu grzewczego - pisze na swoim kanale w serwisie Telegram mer miasta, Iwan Fedorow.
"Biorąc pod uwagę obecny, stale pogarszający się stan możliwości ofensywnych Rosjan na Ukrainie, jest mało prawdopodobne, by rosyjskie jednostki poczyniły jakieś zdobycze w tym rejonie"
ISW pisze też w swojej analizie, że Białoruś "nadal udostępnia swoje terytorium i przestrzeń powietrzną wspierając rosyjską inwazję na Ukrainie".
Rosyjskie siły zbrojne są niemal na pewno zbyt rozbite, by otworzyć północny front przeciw Ukrainie w nadchodzących miesiącach
"Pozostaje jednak wysoce nieprawdopodobne wejście (Białorusi) do wojny po stronie Rosji" - podkreśla think tank.
ISW odnotowuje, że pojawiające się w przestrzeni informacyjnej zdjęcia i nagrania wskazują na transport kolejowy rosyjskiego sprzętu wojskowego na Białoruś, co ma świadczyć o tym, że Białoruś nadal będzie wspierać Rosję w jej wojnie, bez bezpośredniego udziału w działaniach bojowych.
"Rosyjskie siły zbrojne są niemal na pewno zbyt rozbite, by otworzyć północny front przeciw Ukrainie, z terytorium Białorusi, w nadchodzących miesiącach" - ocenia ISW.
Think tank odnosi się też do doniesień o ukrytej mobilizacji na Białorusi, prowadzonej pod pozorem prowadzenia szkoleń wojskowych.
"Mobilizacja na Białorusi jest prawdopodobnie raczej próbą pokazania przez Aleksandra Łukaszenkę jego poparcia dla Putina, niż faktycznym wskaźnikiem, że Białoruś zamierza zaangażować się militarnie w działania na Ukrainie" - ocenia ISW.