Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
Według Patruszewa członkowie NATO "uczestniczą w planowaniu operacji militarnych" prowadzonych przez Ukrainę.
- Dlatego realizacja zadań polegających na denazyfikacji, demilitaryzacji Ukrainy jest warunkiem koniecznym, aby zneutralizować zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych obywateli na wyzwolonych (w rzeczywistości okupowanych - red.) terenach, a także by chronić suwerenność i integralność terytorialną Federacji Rosyjskiej - przekonywał sekretarz Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, w swoim wieczornym wystąpieniu poinformował, że ukraińska armia tylko w tym tygodniu wyzwoliła kilkadziesiąt...
Patruszew mówił też, że USA, Wielka Brytania i inne kraje Zachodu chcą przeciągać walkę na Ukrainie i przenieść ją na terytorium Rosji.
- Ten temat (bezpieczeństwa Krymu - red.) wymaga specjalnej uwagi w związku z prowadzeniem specjalnej operacji wojskowej (tak władze Rosji określają wojnę z Ukrainą - red.) na terytorium Ukrainy i chęcią USA, Wielkiej Brytanii i ich zachodnich satelitów, by przenieść operacje wojskowe na nasze terytorium - przekonywał.
Najwyraźniej na Zachodzie zapomnieli jak wygląda normalny, demokratyczny plebiscyt
Patruszew zarzucił też Zachodowi, że ten "zapomniał czym jest demokracja" nie uznając wyników pseudoreferendów na okupowanych przez Rosję ukraińskich terytoriach.
- Nawet przed rozpoczęciem referendów USA, Anglia i funkcjonariusze UE deklarowali, że nie uznają ich rezultatów. Najwyraźniej zapomnieli jak wygląda normalny, demokratyczny plebiscyt - stwierdził.
Patruszew przekonywał też, że w USA "demokracja jest czystą fikcją" ponieważ wielu osób pozbawia się prawa do głosu "pod różnymi pretekstami", a zasady liczenia głosów "zmieniają się w zależności od sytuacji politycznej".