Prezes ukraińskiej agencji nuklearnej Energoatom przekazał, że sytuacja w elektrowni atomowej w Zaporożu jest "niezwykle napięta". Obiektu pilnuje około 500 rosyjskich żołnierzy.

- Okupanci przywożą tam swoje maszyny, w tym systemy rakietowe, z których już ostrzeliwują drugą stronę Dniepru i terytorium Nikopola - powiedział Pedro Kotin, odnosząc się do miasta po drugiej stronie wody.

Czytaj więcej

Rosjanie dwukrotnie odwiedzili Iran, by sprawdzić drony bojowe

Elektrownia na południowym zachodzie Ukrainy jest pod kontrolą Rosji od pierwszych tygodni inwazji Moskwy, choć nadal jest obsługiwana przez ukraiński personel.

W wyniku ostatniego ataku w regionie Dniepru zginęły trzy osoby, a 15 zostało rannych - poinformował gubernator regionu Walentin Rezniczenko na Telegramie.

Zagrożenie nalotami na większości terytorium Ukrainy wzrosło również po tym, jak odnotowano ataki w obszarach oddalonych od linii frontu. Prezydent Wołodymyr Zełensi powiedział, że celem Rosji jest "spowodowanie maksymalnych szkód w ukraińskich miastach".