- Przywrócenie brytyjskich zapasów broni do poziomu sprzed wojny na Ukrainie może potrwać lata - powiedział zwierzchnik sił zbrojnych.

Admirał Tony Radakin, który objął stanowisko szefa Sztabu Obrony Wielkiej Brytanii w listopadzie 2021 roku, powiedział, że nawet zastąpienie mniej zaawansowanej broni wysłanej na Ukrainę może zająć "kilka lat" ze względu na ograniczenia brytyjskiego potencjału przemysłowego.

Odpowiadając na pytania Komisji Stosunków Międzynarodowych i Obrony powiedział również, że może minąć "pięć do dziesięciu lat", zanim Wielka Brytania będzie w stanie rozmieścić dywizję zdolną do walki u boku sił amerykańskich.

Czytaj więcej

Boris Johnson: Rosyjski impet na Ukrainie może zostać spowolniony z powodu braku środków

- Moglibyśmy wprowadzić dywizję już teraz, ale nie jest to ta, którą byśmy chcieli - wyjaśnił.

Radakin przyznał, że tempo przekazywania broni na Ukrainie oraz zdolność przemysłowa do uzupełniania zapasów stały się już istotnym problemem.

Do powstania tych problemów przyczyniło się zwiększone zapotrzebowanie na broń, zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Europie, wraz ze spadkiem potencjału przemysłowego Wielkiej Brytanii w ostatnich dekadach i obecnymi problemami z łańcuchem dostaw.

Admirał powiedział, że rząd musi współpracować z dostawcami uzbrojenia i zaprosił już 12 wiodących firm na rozmowy z rządem

- Mówimy o latach, ponieważ w przypadku nowoczesnej broni nie da się uruchomić szybkiej linii produkcyjnej - powiedział. - Owszem, można produkować pociski i artylerię, ale nawet w przypadku niezbyt wyszukanej, nawet skromnej broni przeciwpancernej (NLAW), potrzeba kilku lat, aby powrócić do pierwotnych stanów magazynowych - dodał.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM