- Nie planujemy tworzenia parlamentu. Nie stworzymy takiego organu dopóki specjalna operacja nie zostanie zakończona - powiedział Balicki.

Naszą przyszłość widzimy w Rosji

Jewgienij Balicki

Według szefa kolaboracyjnych władz obwodu głównym zadaniem administracji na okupowanych terenach jest obecnie wsparcie dla gospodarki.

- Jeśli mieszkańcy uwierzą w Rosję, wtedy przeprowadzimy referendum - mówił też Balicki odnosząc się do idei pseudoreferendum, w którym mieszkańcy okupowanej części obwodu zaporoskiego mieliby decydować o tym czy ziemie te zostaną włączone w skład Federacji Rosyjskiej.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: KE zarekomenduje przyznanie Ukrainie statusu kandydata do UE

- Jeśli będziemy mieć frekwencję ponad 50 proc. i, jednocześnie, ponad połowa stwierdzi, że chce żyć w Rosji, wówczas złożymy dokumenty na ręce prezydenta Federacji Rosyjskiej. I wtedy organy ustawodawcze i wykonawcze Federacji Rosyjskiej zdecydują czy chcą nas przyjąć. Na to liczymy, naszą przyszłość widzimy w Rosji - stwierdził Balicki. 

7 czerwca stojąca na czele kolaboracyjnych władz Melitopola, Galina Danilczenko oświadczyła, że przyszłością obwodu zaporoskiego jest połączenie z Rosją, dlatego kolaboracyjne władze rozpoczynają przygotowania do zorganizowania referendum. Balicki mówił potem, że takie referendum powinno odbyć się "tak szybko, jak to możliwe, na początku jesieni".