- Teraz jest jasne - Rosja będzie dławiona i w tym samym czasie my będziemy dławieni. Więc Rosja nie może obejść sankcji przez Białoruś. Tak wygląda sytuacja - mówił białoruski dyktator cytowany przez agencję BiełTA. 

Według Łukaszenki sytuacja wokół Białorusi, szczególnie w sferze ekonomicznej, wymaga niestandardowych działań.

Łukaszenko ocenił też, że polityka gospodarcza Rosji "przynosi sukcesy".

Czytaj więcej

Kto finansuje wojnę Putina? Polska w czołówce

- Jest jasne, że w obecnej sytuacji naszym głównym partnerem (tak jak było wcześniej), jeszcze bardziej, będzie Federacja Rosyjska. I przywiązujemy szczególną wagę do pracy na rosyjskim rynku. To nie jest dla nikogo tajemnicą - stwierdził. 

Łukaszenko zastrzegł, że nie oznacza to, iż Białoruś powinna zapomnieć o innych zagranicznych rynkach - zarówno krajów rozwijających się, jak i UE czy USA. - Ale na razie nie możemy działać tam wydajnie, jak miało to miejsce przed wdrożeniem tych pakietów sankcji - podkreślił. 

W obecnej sytuacji naszym głównym partnerem (tak jak było wcześniej), jeszcze bardziej, będzie Federacja Rosyjska

Aleksandr Łukaszenko, białoruski przywódca

Armia białoruska nie bierze, jak dotąd, udziału w inwazji na Ukrainę, ale Łukaszenko udostępnia Rosji swoje terytorium do prowadzenia ataków na Ukrainę - 24 lutego Ukraina została zaatakowana przez rosyjskie wojska m.in. z terytorium Białorusi. Rosja prowadziła też ataki rakietowe na cele na Ukrainie z terytorium Białorusi. W związku z tym zaangażowaniem Mińska w wojnę, Białoruś, podobnie jak Rosja, jest obkładana sankcjami przez kraje Zachodu.