- Jak dotąd nie widzę powodu, aby rozpoczynać kolejne negocjacje - powiedział Arakhamia w piątek. - Dopóki na froncie nie nastąpi naprawdę duża zmiana.
Powiedział, że obecna sytuacja to „jeden krok do przodu, dwa kroki do tyłu”, ponieważ Ukraina próbuje wypchnąć siły rosyjskie z okupowanych wiosek, a Rosja przejmuje nowe obszary.
Czytaj więcej
Gubernator obwodu ługańskiego, Serhij Haidai, poinformował w piątek wieczorem, że ukraińska armia odzyskała ok. 20 proc. obszaru Siewierodoniecka,...
- Negocjacje mogą być kontynuowane, gdy nasza pozycja negocjacyjna zostanie wzmocniona – powiedział negocjator.
- Zostanie wzmocniona, gdy broń nieustannie obiecywana nam przez międzynarodowych partnerów w końcu dotrze w wystarczających ilościach - dodał polityk.
Arakhamia dodał, że siły zbrojne są już gotowe, nowe brygady - sformowane i przeszkolone.
- A wtedy możemy rozpocząć nową rundę negocjacji z wzmocnioną pozycją negocjacyjną – stwierdził.