Podolak we wpisie, opublikowanym na Twitterze, ocenił, że „czas pomyśleć o nowej europejskiej walucie”, używanej do rozliczania transakcji z Rosją. „Jedna baryłka rosyjskiej ropy = jeden litr krwi zabitego obywatela Ukrainy” - napisał jeden z przedstawicieli Ukrainy w rosyjsko-ukraińskich negocjacjach pokojowych.

„A 140 europejskich firm, które nadal prowadzą działalność w Rosji, to jedna masakra w Buczy” - dodał Podolak, sugerując także wprowadzenie „pomysłów na biznes we krwi”.

Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski pisał w mediach społecznościowych, że kraje europejskie, które od Rosjan kupują gaz i ropę, finansują mordowanie ukraińskich obywateli. Załączył przy tym film, na którym przebitki z ozdobionej flagą UE stacji benzynowej, gdzie młoda kobieta tankuje auto, przeplatają się z kadrami z rosyjskiej inwazji na Ukrainę. „Za ropę i gaz z Rosji nie płacisz w euro ani rublach. Płacisz życiem Europejczyków, takich samych jak ty” - podkreślano w napisach do filmu.

Anatolij Fedoruk, mer Buczy, w rozmowie z Voice of America informował w piątek, że do tej pory zidentyfikowano 163 osoby zabite przez rosyjskich okupantów.

- Do dziś zidentyfikowaliśmy 163 zabitych. To mieszkańcy naszego miasteczka, którzy zostali cynicznie zabici, brutalnie torturowani przez Rosjan. Znamy ich nazwiska, imiona, wiemy gdzie żyli, kim byli - ojcami czy synami, czy żonami - z tej czy innej rodziny - mówił Fedoruk.

W mieście wciąż jednak odnajdywane są kolejne ciała.