Maliar podkreślała, że wokół stolicy Ukrainy nadal trwają walki.

- Obrona Kijowa trwa. Siły lądowe, siły powietrzne, siły specjalne, obrona terytorialna są w nią zaangażowane. Mieszkańcy są również bardzo aktywni w obronie Kijowa. Wrogowi jest bardzo trudno. Ale musimy powiedzieć sobie szczerze: wróg nie ustaje całkowicie w próbach zajęcia Kijowa. Ponieważ zdobycie Kijowa oznaczałoby zdobycie Ukrainy. A taki jest ich cel - mówiła wiceminister obrony występując na antenie ukraińskiej telewizji. 

Czytaj więcej

Brytyjski generał: Putin musi się pogodzić z tym, że Zełenski będzie rządził

Administracja wojskowa Kijowa poinformowała w wydanym w poniedziałek oświadczeniu, że okolice zachodnich przedmieść Kijowa, miasteczka Bucza, Irpień, Hostemel i Makarów, a także droga do i z Żytomierza na zachodzie i obszary na północ od Wyszogrodu są niebezpieczne i mogą być ostrzeliwane przez Rosjan.  

Musimy powiedzieć sobie szczerze: wróg nie ustaje całkowicie w próbach zajęcia Kijowa

Hanna Maliar, wiceminister obrony Ukrainy

"W ciągu 24 godzin doszło do 40 przypadków ostrzelania przez rosyjskie wojska domów mieszkalnych i infrastruktury cywilnej" - czytamy w komunikacie kijowskiej administracji wojskowej.