Miedwiediew stwierdził też, że negocjacje Rosji z Japonią na temat statusu południowej części archipelagu Wysp Kurylskich miały "rytualny charakter".

Cesarstwo Japonii nie zawarło traktatu pokojowego z ZSRR ze względu na spór terytorialny o południową część archipelagu Wysp Kurylskich, którą Związek Radziecki zajął w ostatniej fazie wojny. Japonia uważa, że wyspy te - określane przez Tokio mianem Terytoriów Północnych - powinny wrócić pod jej władzę.

Czytaj więcej

Japonia protestuje, po tym jak Rosja wycofała się rozmów o traktacie pokojowym

Po inwazji Rosji na Ukrainę Japonia nałożyła sankcję na 76 obywateli Rosji, siedem banków i 12 osób prawnych z Rosji. W reakcji na to, MSZ Rosji wydał oświadczenie, że "w obecnych warunkach Rosja nie zamierza kontynuować negocjacji z Japonią na temat traktatu pokojowego". Ministerstwo powołało się przy tym na "otwarcie nieprzyjazne stanowisko" Japonii oraz "próby zaszkodzenia interesom" Rosji.

Formalny protest przeciwko tej decyzji Rosji rząd w Tokio przekazał na ręce ambasadora Federacji Rosyjskiej w Tokio.

"W kontekście losu Wysp Kurylskich, ta decyzja (o przerwaniu rozmów na temat traktatu pokojowego - red.) jest historycznie usprawiedliwiona, spóźniona i uczciwa" - napisał Miedwiediew na swoim profilu w serwisie Telegram.

Teraz wszystkie te negocjacje straciły znaczenie

Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji

"Wydaje się, że nigdy nie osiągnęlibyśmy konsensusu z Japonią w kwestii wysp. Obie strony rozumiały to wcześniej" - dodał.

"Więc negocjacje na temat Wysp Kurylskich zawsze miała charakter rytualny. Nowa wersja konstytucji Rosji wprost stanowi, że żadna część naszego kraju nie może zostać od niego oderwana. Sprawa jest zamknięta" - podsumował były prezydent Rosji.

"Teraz wszystkie te negocjacje straciły znaczenie" - napisał też Miedwiediew.

Uregulowanie kwestii Wysp Kurylskich miało być warunkiem zawarcia traktatu pokojowego między Rosją a Japonią.