Rzeczniczka zauważa, że Rosjanie wciąż używają ciężkiej broni i ostrzeliwują cywilów
Infrastruktura Kijowa, Irpina, Charkowa, Mariupola, Żytomierza, Chersoniu i Wasyliwki obwodu zaporoskiego została zniszczona w wyniku ostrzału prowadzonego przez rosyjskich najeźdźców. Szpital położniczy w Żytomierzu został uszkodzony w wyniku uderzenia rakietą.
Ubiegłej nocy, po nalocie na Żytomierz, jedno dziecko zostało zabite, a sześcioro zostało rannych. Uratowano ich z piwnic w na wpół zniszczonych domach.
Czytaj więcej
W obwodzie kijowskim wszczęto śledztwo w sprawie zabójstwa dziecka fragmentem pocisku wystrzelonego przez wojska rosyjskie - informuje Prokuratura...
Denisova podkreśliła, że rosyjska armia nadal cynicznie łamie podstawowe prawa dzieci, takie jak prawo do życia i prawo do zdrowia, przewidziane w Konwencji ONZ o prawach dziecka.
- Niektórym z tych zgonów można by było zapobiec, gdyby nad Ukrainą ustanowiono strefę zakazu lotów – podkreśliła Denisova. Wezwała społeczność międzynarodową i międzynarodowe organizacje praw człowieka do poparcia inicjatywy zamknięcia nieba nad Ukrainą dla myśliwców wroga.
Tymczasem w szpitalu w Czernichowie, pod ostrzałem dwie matki urodziły trojaczki.
- Dopóki takie anioły rodzą się na Ukrainie, jesteśmy niezwyciężeni - stwierdziła Denisowa.