Reklama

Mosul: Cywile ofiarami amerykańskiego nalotu?

To zdjęcie może się stać symbolem tragedii Mosulu, wielkiego miasta w północnym Iraku.

Aktualizacja: 28.03.2017 07:10 Publikacja: 27.03.2017 19:38

Mosul. Ten mężczyzna stracił bliskich 17 marca w wyniku wybuchu w dzielnicy Al-Mawsil al-Dżadida.

Mosul. Ten mężczyzna stracił bliskich 17 marca w wyniku wybuchu w dzielnicy Al-Mawsil al-Dżadida.

Foto: AFP

Mosul to największa zdobycz tzw. Państwa Islamskiego (ISIS). Dwumilionowa metropolia była pod jego kontrolą przez niemal trzy lata, a teraz jest odbijana przez armię iracką wspieraną przez Amerykanów. Z czym wiążą się cierpienia cywilów.

Fotografia może się też stać symbolem najkrwawszej pomyłki wojsk amerykańskich od wielu lat, niektórzy – np. portal niemieckiego tygodnika „Der Spiegel " – twierdzą, że wręcz od czasu wojny wietnamskiej.

Zdjęcie powstało 17 marca. Pokazuje rozpacz mieszkańca dzielnicy Al-Mawsil al-Dżadida (Nowy Mosul), w której doszło wówczas do silnych eksplozji. Zginęło według różnych danych od 150 do 200 cywilów.

Czy to ofiary amerykańskiego nalotu? Takie opinie wygłaszali już wcześniej niektórzy uciekinierzy z dzielnicy, w której w połowie marca bronili się jeszcze dżihadyści, a teraz jest już odbita. Bojownicy są otoczeni w zachodniej części miasta, na prawym brzegu rzeki Tygrys. Pod ich kontrolą jest między innymi wielki meczet, w którym w 2014 r. przywódca ISIS Abu Bakr al-Bagdadi ogłosił powstanie kalifatu.

W niedzielę podobne zdanie wyraził wysoki rangą iracki dowódca, którego cytowały media zachodnie. A już w sobotę dowództwo operacyjne wojsk amerykańskich podało, że lotnictwo faktycznie dokonało 17 marca nalotów „w okolicy, w której mieli zginąć cywile". Były to naloty na bojowników tzw. Państwa Islamskiego i „ich sprzęt". Tym sprzętem może być samochód dżihadystów załadowany ładunkami wybuchowymi. – Amerykanie trafili w taką poruszającą się bombę i doszło do silnej eksplozji, która zniszczyła domy mieszkalne – taką wersję wydarzeń przedstawia Muntatar asz-Szamri, dowódca irackiej jednostki antyterrorystycznej.

Reklama
Reklama

Inna wersja głosi, że zrzucona bomba spadła koło domu pełnego ładunków wybuchowych, w którym bojownicy ISIS trzymali cywilnych zakładników. Doszło do wielkiej eksplozji i masakry.

Sprawa budzi wiele emocji, nakręca je jeszcze zakaz wejścia do Al-Mawsil al-Dżadida dla dziennikarzy. W sieci jest coraz więcej artykułów z tytułami sugerującymi, że Amerykanie zabili wielu cywilów w Mosulu. Amerykański dowódca gen. Joseph Votel mówi o „wielkiej tragedii", ale do wzięcia odpowiedzialności za śmierć cywilów się jeszcze nie posunął. Śledztwo trwa.

Można mieć pewność, że Waszyngton nie będzie ukrywał jego wyników. Zbombardowanie przez pomyłkę domów, samochodów z cywilami, a nawet szpitala zdarzało się Amerykanom na Bliskim Wschodzie i w Afganistanie. Czasem pojawia się tłumaczenie, że do ostrzału doszło, bo dżihadyści udają cywilów i wykorzystują domy, szkoły, szpitale do prowadzenia walk.

W październiku 2015 roku w Kunduzie w północnym Afganistanie amerykański samolot zrzucił bomby na szpital prowadzony przez organizację Lekarze bez Granic, w wyniku czego zginęło ponad 40 osób. Początkowo Waszyngton mówił, że była to akcja wspierająca lądowy oddział walczący w Kunduzie z talibami. Po przeprowadzonym śledztwie nie tylko dowództwo przyznało się do tragicznego błędu, ale i ubolewanie wyraził (oraz zapowiedział wypłatę odszkodowań rodzinom ofiar) prezydent Barack Obama.

Konflikty zbrojne
Ukraińcy znaleźli sposób, jak zemścić się na Rosjanach. 300-tysięczne miasto zamarza
Konflikty zbrojne
Czy Ukraina może wygrać wojnę? Wołodymyr Zełenski mówi, co uzna za zwycięstwo
Konflikty zbrojne
Boris Johnson nie chce czekać. „Wysłać wojska na Ukrainę już teraz”
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1460
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama